Już w ten weekend nad polskim morzem rozegrany zostanie 15 wyścig górski LOTOS GRAND PRIX Sopot-Gdynia 2012. W tegorocznej edycji zobaczymy 66 zawodników w tym Michała Sowę z Kraśnika, który do Sopotu przywozi Mitsubishi Lancera Evo.

Michał Sowa: Sopot to super odcinek dla super świrów. Konie i aerodynamika podczas tego wyścigu schodzą na drugi plan, a głównie liczy się głowa i rozsądek. Dohamowania do szykan i ronda oraz szybkie wyjścia to będzie podstawa. Również ważne będzie znalezienie granicy przyczepności opon.

– Jak dla mnie Sopot jest zbyt krótki i mogłoby być jeszcze dodatkowe 2 km poprowadzone osiedlem, wśród bloków, wtedy przypominałoby mi to moje dzieciństwo na blokowisku, gdzie zarzynałem Poloneza rodziców. Ale co tam, ważne, że rywale i atmosfera nadmorskiego kurortu, wakacyjnej stolicy Polski nam to wszystko wynagrodzi. Moja jazda możliwa jest w tym roku dzięki firmie MOTO-GAMA, miastu Kraśnik i ekipie B.W. Garage.

– Oczywiście gdyby nie tak samo zakręcona rodzina jak i ja na punkcie motorsportu, to nic by z tego wyścigowania nie było. Dziękuję również ekipie Team Promotion Marketing i PR Sportowy, która profesjonalnie zajmuje się moim PR i obsługą medialną w sezonie 2012. Zapraszam kibiców, chłopaków i dziewczyny na wakacyjne wyścigi górskie już w ten weekend. Musicie się pojawić i to zobaczyć, a w waszych żyłach popłynie wyścigowe paliwo.