bartłomiej boba, boba, n4, rsmp, staniszewski, zbigniew staniszewski, automobilklub polski, barbórka, barbórka warszawska, ogólnopolskie kryterium asów, rajd barbórka, rajd barbórki, rajd barbórki warszawskiejTak się do tej pory niefortunnie układało, że na Barbórce spotykał nas duży pech. Sezon przejeżdżaliśmy bez większych awarii, a potem jak na złość w Warszawie przytrafiały nam się awarie. Jednak zła passa nie może trwać wiecznie. Mam nadzieję że los się odwróci i zrobimy dobry wynik. Co roku było nieźle, do czasu gdy na Karowej grzebaliśmy szanse na miejsca na podium. Mam nadzieję, że w tym roku praca włożona w przygotowanie samochodu zaprocentuje i obędzie się bez większych niemiłych niespodzianek, powiedział przed rozpoczęciem Rajdu Barbórki Zbigniew Staniszewski. Olsztyński kierowca, wraz z zasiadającym na fotelu pilota Bartkiem Bobą, wystartują w Ogólnopolskim Kryterium Asów dobrze znanym z Mistrzostw Polski Mitsubishi Lancerem Evo IX. Duet Automobilklubu Polskiego mimo dłuższej przerwy w startach jest w bardzo dobrej formie.

Zbigniew Staniszewski: Odbyliśmy 10 treningów. To dużo. Uważam że jest to liczba nawet przekraczająca nasze potrzeby. Ostatni trening to udział w olsztyńskim Grand Prix Gazcup. Jest to bardzo ciekawa impreza, która na stałe wpisała się w kalendarz olsztyńskiego sportu motorowego. Dla mnie tym bardziej ważna, gdyż po raz drugi z rzędu zwyciężyłem. Nie nastawiałem się na rywalizację, bardziej chodziło o ostry trening przed Barbórką. Samochód jest bardzo mocny. 400 koni może dać nam bardzo dobry czas, ale zarazem może sprawić kłopot. Lancer bardzo szybko się rozpędza, a ratowanie się gazem podczas sytuacji podbramkowych często zamiast wyciągnięciem kończy się mieleniem kół. Mam nadzieję że treningi zaprocentują odpowiednim czuciem samochodu. Trenowaliśmy zarówno na suchym, mokrym jak i na śniegu. Warunki atmosferyczne nie będą dla nas problemem. Bez względu na aurę pojedziemy swoim dobrym tempem.