W ostatni weekend w okolicach Sanoka rozegrane zostały zawody cyklu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. 38 Bieszczadzki Wyścig Górski był już ostatnią rundą sezonu 2012. Na starcie w Załużu pojawiło się prawie 90 zawodników z Polski i Słowacji. W klasie N-2000 rywalizował Radek Ćwięczek, dla którego były to szczególne zawody. Dzięki dwóm drugim miejscom wywalczonym w sobotę i w niedzielę zapewnił sobie tytuł II V-ce Mistrza Polski. Jednocześnie dwa razy stanął na najniższym podium w klasyfikacji generalnej wyścigu w klasie samochodów seryjnych.

5 weekendów wyścigowych, 10 rund, 37 podjazdów na trasach całej Polski, przeszło 150 km walki o każdą setną część sekundy i 8 razy podium, to tylko najważniejsze statystyki z wyścigowego programu jaki Radek zaliczył w tym sezonie. W N-2000 w ciągu całego roku wystartowało 14 zawodników, co zalicza tę klasę do najliczniejszych w GSMP. Wysoka frekwencja szła w parze z wysokim poziomem startujących zawodników, a walka zawsze toczyła się o ułamki sekund.

Radosław Ćwięczek: Jestem bardzo szczęśliwy z tego sezonu! Dla mnie najważniejsze było po prostu wrócić do ścigania! Kiedy po zawodach w Korczynie i Limanowej okazało się, że jestem w stanie nawiązać walkę z chłopakami, podjąłem decyzję o pozostaniu w górach do końca. W tym roku bardzo wiele się nauczyłem i jestem przekonany, że za rok ta wiedza zaprocentuję czy to w GSMP czy w RPP. Gratuluję Piotrkowi Oleksykowi mistrzostwa – był zdecydowanie najszybszy i tytuł idzie we właściwe ręce, również Janusz Jania to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu, choć słowa uznania należą się wszystkim chłopakom z mojej klasy! Poznałem świetnych gości i mam nadzieję, że w 2013 wszyscy ponownie się spotkamy, a rywalizacja będzie na takim samym wysokim poziomie.

Bardzo chciałem być pierwszy w niedzielę, ale wygrana drugiego podjazdu niestety nie wystarczyła, zabrakło jednej sekundy… no cóż jest jeszcze większa mobilizacja na następny sezon. Mam nadzieję, że przez zimę moje Renault Clio doposażymy w krótką skrzynie biegów co pozwoli być jeszcze szybszym. Bardzo dziękuję za wspaniałą współpracę ze Stanlej Racing, które przygotowywało mój samochód, Robertowi, TopRally.pl i AutoMotoBiznes za obsługę medialną i nie tylko, oraz mojej Żonie za super KT-Ring. To również Wasz sukces! Szczególne podziękowania za wsparcie kieruję w stronę IDEA HOUSE oraz firmie Antis, bez których tak udany sezon nie doszedłby do skutku. Teraz przed nami zima którą trzeba wykorzystać maksymalnie, aby wrócić w sezonie 2013 w odpowiedniej formie!