W stawce 117 zawodników z Polski i Słowacji, którzy zgłosili się do rywalizacji w kolejnych dwóch rundach wyścigów górskich, które rozegrane zostały w miniony weekend pod Limanową, nie zabrakło również Radosława Ćwięczka. Krakowianin z sukcesami ukończył zawody, stając dwa razy na „pudle”. Srebrny puchar otrzymał za udział w sobotnich zmaganiach, natomiast brąz przypadł za niedzielną rywalizację.

Radosław Ćwięczek: Drugi start w GSMP 2012 i drugi bardzo udany! Jestem zadowolony, bo cały weekend kręciliśmy dobre czasy w klasie N-2000, a moja jazda mogła się podobać. Do Krakowa przywożę dwa puchary, za drugie i trzecie miejsce. Podczas podjazdów miałem mały problem ze skrzynią biegów, która w moim Clio jest seryjna… czyli długa. O ile w Korczynie nie sprawiało to problemów, to w Limanowej, zwłaszcza w okolicach mostka, „dwójka” powodowała jazdę na odcięciu, a „trójka” sprawiała, że auto nie chciało piąć się w górę, tak jak bym sobie tego życzył.

– Niestety nie ustrzegłem się drobnych błędów i chyba na każdym podjeździe je robiłem, albo wrzucałem nie te biegi co trzeba, a to za późno hamowałem i wytracałem właściwy tor. Kulminacją był jedyny niedzielny podjazd wyścigowy, w którym po jednej z patelni odpłynęło paliwo i auto zaczęło przerywać. Uciekł czas i szansa na drugie miejsce, bo zarówno w sobotę jak i niedzielę pierwsze było zarezerwowane dla Piotrka Oleksyka, który miał bardzo dobry weekend, gratuluję!

– W kolejnej rundzie muszę popracować właśnie nad czystą jazdą, wiem że jeśli poprawię ten element, to zwycięstwo na które czekam będzie bardzo blisko. Dziękuję całemu mojemu zespołowi oraz wszystkim którzy kolejny raz przyjechali mi kibicować! Samochód jak zwykle był świetnie przygotowany przez Stanley Racing. Moimi patronami medialnym są Toprally.pl oraz Auto-Moto Biznes, a mój start finansowany był przez IDEA HOUSE.PL- dziękuję! Do zobaczenia podczas kolejnych rund GSMP.