- Na przedrajdowych testach pojeździłem trochę po mokrej nawierzchni, tak więc jestem przygotowany na zmienną aurę. Wolałbym jednak, aby pogoda była stała. Deszcz, albo słońce, bez oponiarskiej ruletki – mówi Wiesław Ingram. – Jak będzie, zobaczymy, ale o tej porze roku wszystko jest możliwe. Trasa rajdu jest wymagająca, niemniej jazda po niej daje ogromną frajdę i pewnie w Hondzie będzie jeszcze ciekawiej. Trzeba szybko się przemieszczać, bo grupa pościgowa na czele z Sławkiem Kurdysiem startuje zaraz za nami.

- Łatwo się nie zamierzam poddać, ale jak zwykle priorytetem jest ukończenie zawodów. Myślę, że nie tylko mi, mojemu pilotowi Krzyśkowi ale również sponsorom: AQUER, PIZZERIA TORINO, 99 RENT, ELEKTRO PROCES, AUTO-HAL, FIVESTAR, PLASTBUD, NOWAK – firma pogrzebowa, Diesel Center Mroczek&Synowie, Kolor Plus Studio, AIR-TECH-BUD; marzy się kolejne podium w grupie i klasie. Postaram się nikogo nie zawieść i gorąco zapraszam do kibicowania na trasie 26. Rajdu Karkonoskiego. Patronat medialny: Radio ESKA, portale: InterMAKS.pl, Bochnianin.pl.

Krzysztof Janik: Karkonoski to jeden z trudniejszych rajdów w kraju. Wąskie dróżki, na których bardzo często zakręt przechodzi w zakręt, wymagają niezwykłej koncentracji – tym razem będzie się trzeba napracować po komfortowym Rajdzie Mazowieckim. Pod Śnieżką wystartuję już po raz czwarty, a trzeci z Wieśkiem Ingramem.

- Właśnie na tym rajdzie w 2009 roku pojechaliśmy wspólnie po raz pierwszy. Mijają więc 2 lata bardzo sympatycznej współpracy. Warto byłoby godnie uczcić tę małą rocznicę, jednak łatwo nie będzie. Będziemy się starali jechać swoje i powalczyć o podium, a może i dwa… Pozytywem na pewno jest to, że coraz lepiej zaczynamy czuć się w Hondzie. Kibiców zapraszamy do entuzjastycznego dopingu, zaś my postaramy się gonić czerwonego potwora zza miedzy, choć patrząc na listę, to w zasadzie przed nim uciekać!