Po obfitującym w starty sezonie wyścigowym 2012, Roman Baran zakończył rywalizację na górskich trasach występem podczas GSMP Załuż. 38. Bieszczadzki Wyścig Górski rozgrywany był na 4688-metrowej trasie z Wujskiego do Tyrawy Wołoskiej. To jeden z dwóch domowych wyścigów rzeszowianina. W zawodach wystartowało 82 zawodników, a najlepszym w ośce okazał się właśnie Roman Baran, zdobywając tym samym tytuł Mistrza Polski oraz Mistrza Słowacji w klasie Open-2000.

Roman Baran w tym sezonie nie dał cienia złudzeń, kto będzie najlepszym zawodnikiem wśród samochodów przednionapędowych. Wygrane wszystkie rundy potwierdziły jego dobrą dyspozycję. Dzięki zespołowi LRacing Liptak, Roman mógł również rozpocząć pełen cykl startów w Mistrzostwach Słowacji, które zakończył na pierwszym miejscu klasyfikacji E1-2000, zdobywając również upragniony zagraniczny tytuł mistrzowski, a na leżne trofeum odbierze już w grudniu w stolicy kraju, Bratysławie.

Roman Baran: Załuż wyszedł dla mnie tak jak zaplanowałem. Wykonaliśmy 100% normy i wygraliśmy zarówno klasę jak i ośkę. Było też bardzo wysoko w generalce. Najważniejsze, że skrzynia wytrzymała i w niedzielę mogliśmy świętować zdobycie dwóch tytułów Mistrza Polski oraz Mistrza Słowacji w Open-2000. Auto prowadziło się perfekcyjnie, na trasie pojawiło się wielu kibiców, którzy jak co roku zagrzewali nas do walki no i pogoda która miała być typowo jesienna też dopisała.

– To był dla mnie i mojego zespołu bardzo dobry sezon. Dojechałem wszystkie rundy, oprócz Zvolenia, gdzie rozpadła się skrzynia biegów. Mam swoje tempo, z którego nie schodziłem i to mnie cieszy najbardziej. W tym roku ciężko było walczyć samochodem przednio napędowym o pierwszą dziesiątkę, ze względu na dużą ilość mocnych cztero łapów. Nowe doświadczenie jakie udało się zdobyć na zagranicznych trasach zaprocentowało. Uczestniczyłem w rundzie Mistrzostw Europy w Dobsinie i zobaczyłem wyścigi górskie z trochę innej perspektywy.

– Ważne jest, żeby mieć dobry budżet, a wynik przyjdzie sam. Bardzo dziękuję moim sponsorom za cały sezon no i za naprawę skrzyni, bez której nie pojawiłbym się na finałowych rundach w Załużu. Duże słowa uznania dla SZiK, Grupa HANDLOPEX, opona.pl, Bendiks Rzeszów, Korporacja VIP, Agregaty Prądotwórcze Pex Pool Plus, B3Studio, Placard i Carrera Sport, oraz moich patronów medialnych : Radio VIA Rzeszów, Nowiny Gazeta Codzienna i www.wyscigigorskie.pl. Dziękuję również firmie Team Promotion Marketing i PR Sportowy za obsługę medialną. Dziękuję konkurencji za rywalizację, która była bardzo zacięta oraz L Racing Liptak, za pomoc w startach na Słowacji. Oczywiście bez kibiców moje starty byłyby tylko zwykłym przeżyciem a dzięki wam czuję wielkie wsparcie. Teraz wystawiamy auto na sprzedaż i myślimy co dalej w sezonie 2013.