Po udanym występie podczas Dobsinskiego Kopca dwa tygodnie temu zaliczanego do Mistrzostw Europy w wyścigach górskich Roman Baran podczas zbliżającego się weekendu 4-5 sierpnia wystartuje w kolejnej słowackiej rundzie wyścigów górskich. Tym razem GSMP przenosi się do Banovców nad Bebravou, gdzie na 3700-metrowej trasie rozegrane zostaną 11 i 12 runda polskiego czempionatu.

Do zawodów zgłosiło się ponad 130 kierowców z Polski, Czech, Słowacji, Węgier oraz Austrii. Rzeszowianin pojawi się w Renault Clio RS w klasie E1-2000, w której rywalizuje zarówno w mistrzostwach Polski jak i Słowacji. Trasa na szczyt góry Jankov Vrsok wiedzie z Uhrovca i jest jedną z najbardziej ulubionych tras wyścigów górskich. W minionych latach Roman Baran, stawał w Banovcach na pierwszym miejscu podium klasyfikacji ośki jak i E1-2000 i taki też plan jest na tegoroczny występ.

Roman Baran: To kolejny wyścig dla mnie na Słowacji po Dobsinskim Kopcu, który jechałem dwa tygodnie temu. Po Mistrzostwach Europy samochód został przeglądnięty i usterki usunięte. Jak co roku nie mogłem się doczekać występu w Banovcach ze względu na wspaniałą specyfikę trasy. Nie tylko mi podoba się ten odcinek, który jest bardzo wymagający. Będę walczył o dwa tytuły – polski i słowacki, więc ten start jest dla mnie bardzo ważny i muszę dojechać jak najwyżej w mojej klasie.

– Organizacyjnie nawet przy tak licznej stawce w Banovcach nie powinno być problemów. Motorsport Banovce wie jak przygotować i przeprowadzić takie zawody i mają w tym duże doświadczenie. Podoba mi się ich park serwisowy, gdzie wszyscy jesteśmy skumulowani razem. To wyścigowe miasteczko żyje swoim życiem i robi wrażenie na wszystkich. Czekam na dobra rywalizację w międzynarodowym towarzystwie. Dziękuję moim sponsorom: SZiK, Grupa HANDLOPEX, opona.pl, Bendiks Rzeszów, Korporacja VIP, Agregaty Prądotwórcze Pex Pool Plus, B3Studio, Placard i Carrera Sport, oraz moim patronom medialnym : Radio VIA Rzeszów, Nowiny Gazeta Codzienna, www.wyscigigorskie.pl. Zapraszam kibiców 4 i 5 sierpnia do Banovców nad Bebravou na międzynarodowe wyścig górskie.

fot. Arkadiusz Bar