W najbliższy weekend kierowcy VERVA Racing Team, zespołu założonego przez PKN ORLEN, wystartują w kolejnej odsłonie serii Porsche Supercup na węgierskim torze Hungaroring. Grand Prix Węgier dla polskich kierowców to niemal domowy wyścig. Ze wszystkich startów to właśnie na Węgrzech wsparcia udziela zespołowi największa liczba rodzimych kibiców.

W ubiegłym roku Kuba Giermaziak odwdzięczył się polskim fanom za wspaniały doping, odnosząc na Hungaroringu swoje pierwsze zwycięstwo w prestiżowym Porsche Supercup. Dodatkowo zapisał się w historii, uzyskując rekordową przewagę nad drugim na mecie Jeroenem Bleekemolenem – 18,783 s. W tym sezonie, na powtórzenie ubiegłorocznego osiągnięcia będzie miał aż dwie okazje. W nadchodzący weekend odbędą się bowiem dwa wyścigi, aby zrekompensować kierowcom i kibicom odwołane Grand Prix Hiszpanii.

Dla Patryka Szczerbińskiego będzie to pierwszy występ na torze Hungaroring. Mimo iż kręta trasa uważana jest powszechnie za dość trudną, zawodnik VERVA Racing Team liczy na bardzo dobry wynik. Ostatnie rundy Porsche Supercup pokazały, że nasz debiutant pomimo młodego wieku w rekordowym czasie przebija się do czołówki i nie obawia się konfrontacji nawet z najbardziej doświadczonymi i utytułowanymi rywalami.

Kuba Giermaziak: Hungaroring to zdecydowanie mój ulubiony tor w tegorocznym kalendarzu Porsche Supercup. To w zasadzie jedyny wyścig, który traktuję jako domowy. Jest tam zawsze mnóstwo polskich kibiców, ponieważ to najbliższy Polsce obiekt Grand Prix. Dlatego jest to dla mnie wyjątkowe miejsce. Poza tym swoje pierwsze zwycięstwo w Porsche Supercup odniosłem właśnie na Hungaroringu. To dodatkowa motywacja. W ten weekend odbędą się dwa wyścigi i mam wielką nadzieję, że w końcu przerwiemy złą passę, która towarzyszy nam od początku sezonu.

– Trasa jest bardzo ciekawa – w starym stylu i bardzo mi się to podoba. Jest ciasna i wymagająca fizycznie, przede wszystkim ze względu na temperatury, ale także dlatego, że w zasadzie nie ma tam długich prostych, na których można by przez moment odsapnąć. Bardzo lubię pierwszy sektor i podjazd pod górę oraz szybki lewy zakręt na jego końcu. Mam z Budapesztu same dobre wspomnienia.

Patryk Szczerbiński: Niedawno dowiedzieliśmy się, że na Węgrzech wystartujemy aż dwa razy. Dzięki temu będzie okazja do zdobycia wielu punktów. Coraz pewniej czuję się w Porsche, co pokazują moje ostatnie wyniki, dlatego liczę na dobry wynik również na Hungaroringu. Kuba w zeszłym roku wygrał wyścig w deszczu, ale na suchym torze, podczas czasówki również mu dobrze poszło.

– Na pewno dostanę od niego kilka dobrych rad, jak zyskać na czasie, a i zespół z pewnością ma dobre ustawienia na ten tor. Jestem więc przekonany, że będziemy wysoko. Mam tylko nadzieję, że tym razem nie zostanę przyblokowany w sesji kwalifikacyjnej i w końcu uda mi się pojechać czyste kółko na miarę moich możliwości. To może dać mi pole startowe w czołówce, co z kolei będzie idealnym miejscem do rozpoczęcia obu wyścigów.