Najbliższy weekend, to wielkie wydarzenie dla wyścigów górskich w Polsce. Jak co roku w pierwszy lipcowy weekend rozegrane zostaną rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski nad Bałtykiem. Tym razem to Sopot, wakacyjna stolica Polski będzie gościła ponad 65 zawodników podczas 15 LOTOS GRAND PRIX Sopot-Gdynia. Na liście zgłoszeń znalazło się ponad 20 aut 4×4, w tym Mitsubishi Lancer Evo grupy N Rafała Grzesińskiego, który jest obecnym liderem grupy.

Młody Kielczanin przyjeżdża na zawody z jednym zamiarem – wygrać rywalizacje i umocnić się na fotelu lidera grupy N. Tym większe jest prawdopodobieństwo zwycięstwa, ponieważ trasa w Sopocie to ulubione zawody „Kilera”. Na weekend meteorolodzy zapowiadają temperatury ponad 30 stopni, a więc wyścigowe show rozegrane zostanie w iście wakacyjnych warunkach nad polskim morzem, gdzie również są góry.

Rafał Grzesiński: To moja ulubiona runda i nie ma tu żadnej dyskusji. Nastroje w zespole i wśród rodziny są już wakacyjne, a więc jedziemy do Sopotu odpocząć od codzienności, ale również po dobry wynik. Byliśmy z naszym Lancerem na hamowni po 6 miesiecznej nieobecności. Okazało się że podczas wyścigu w Limanowej mieliśmy 390 koni, więc moja jazda musiała być niezła, jeśli przy takiej mocy udało się podwójnie wygrać. Mateusz Bieńkowski zrobił dobrą robotę i na Sopot auto dostało nowe konie i jest zdecydowanie szybsze. Nie zwracaliśmy uwagi wcześniej na moc skupiając się na zawieszeniu, trakcji i aerodynamice auta, ale przyszedł czas i na moc.

– W Sopocie pojawimy się już w piątek i kibice zobaczą nas podczas BK przy Centrum Handlowym Wzgórze w Gdyni. Od Sopotu będziemy mieli również nowego kolegę w zespole Igora Widłaka, który przywiezie Lancera grupy Open+2000. To młody chłopak, który jeździ już od jakiegoś czasu pod moim okiem. Jest utalentowany, ale w swoim debiucie musi jechać delikatnie bo auto ma poważne. Dziękuję kibicom za doping w Limanowej i zapraszam na trasę do Sopotu na małe wakacje.

– Moje starty wspierają sponsorzy: firma Vacat Technika, Vacat Serwis. Liczę na rodzinę, która wspiera mnie podczas każdego wyścigu. Wielkie dzięki dla ekipy www.wyscigigorskie.pl i Team Promotion Marketing i PR Sportowy za obsługę medialną, najlepsze filmy z zawodów i za relacje jakie prowadzą dla kibiców. Dzięki też Mateuszowi za dodatkowe konie w moim ogierze. Do zobaczenia w Sopocie.

fot. Arkadiusz Bar