Na torze w Poznaniu Mariusz Miękoś rywalizował w przedostatniej rundzie WSMP Endurance oraz kolejnych dwóch wyścigach Porsche GT3 Cup Challenge Central Europe. Po ostatnich dość pechowych rundach zmagań długodystansowych, tym razem Miękoś startujący w jednej załodze ze Stefanem Bilińskim pojechał bardzo dobry wyścig. Startująca z drugiego pola załoga Forch Racing była bardzo konkurencyjna do ekipy Fuchs Star-Moto Racing. Ostatecznie po zwycięstwo sięgnęło Ferrari 430 GT3, ale Miękoś z Bilińskim ukończyli dwugodzinne zmagania na drugim miejscu.

Załoga Porsche 997 GT3 Cup zdobyła kolejne cenne punkty i przed ostatnim wyścigiem sezonu Miękoś oraz Biliński w klas. indywidualnej Endurance tracą 10. “oczek” do trzecich w punktacji: Andrzeja Lewandowskiego i Teodora Myszkowskiego. Dwukrotnie na drugim miejscu kończył w Poznaniu zmagania Miękoś w VIII i IX r. Porsche GT3 CCCE. Szybszym w dwóch wyścigach był jedynie partner z załogi – Stefan Biliński. Po tych zawodach Miękoś jest już bardzo bliski miejsca na podium na koniec sezonu w pierwszym roku istnienia tego pucharu. Obecnie zajmuje drugie miejsce z przewagą 6. punktów właśnie nad Bilińskim i aż 25 „oczek” nad Jarosławem Budzyńskim.

Mariusz Miękoś: Były to dla mnie zdecydowanie udane zawody pełne wyścigowego ścigania. Każdy z tych trzech wyścigów dostarczyły wielu emocji. W pierwszym wyścigu Porsche GT3 CCCE jechałem drugi, ale Andrzej Lewandowski wyprzedził Jarosława Budzyńskiego i usiadł mi na zderzaku. Tak już pozostało do mety. Andrzej dochodził mnie co prawda na dohamownaiach, ale udało mi się utrzymać drugie miejsce. W wyścigu Endurance Stefan pojechał kapitalnie czasówkę i pierwszą swoją zmianę. W wyścigu zwiększył przewagę nad Porsche załogi Lewandowski/Myszkowski i byliśmy blisko prowadzącego Ferrari.

– Zmiana wyszła nam świetnie i po wyjeździe na tor wyjechałem przez Teodora, który usiadł mi na zderzaku. Miałem jeszcze niedogrzane opony, a rywal uderzył mnie brutalnie. Było to bardzo niesportowe zachowanie i nie powinno mieć miejsca. Był to ewidentnie atak na nasza pozycję w celu wyeliminowania naszej załogi z wyścigu. Na szczęście oliwa okazała się sprawiedliwa, utrzymałem się na torze i dojechaliśmy przed tą załogą do mety. Jadący na ich zmianie Andrzej co prawda mocno się zbliżał. Z 24 sekund zostało 8, ale w końcówce wyścigu nie udało się już rywalom zniwelować tej straty. Drugie miejsce to kolejne cenne punkty i zachowanie szans na pierwszą trójkę na koniec sezonu. Wieczór przed niedzielnym wyścigiem w pucharze Porsche to czas przemyśleń i przygotowań do sprintu.

– Do biegu ruszałem z trzeciego pola za Robertem Lukasem i Stefanem. Start miałem bardzo dobry w tempie Roberta i Stefana. Na “uśmiechu szatana” za moimi plecami doszło do sporego zamieszania. Odważnie zaatakował Grzegorz Moczulski, który wyprzedził Jarosława Budzyńskiego. Doszło pomiędzy tymi zawodnikami do kontaktu, co spowolniło Andrzeja, który musiał omijać samochody po trawie. Ja w tej sytuacji zapewniłem sobie przewagę 100 metrów i po raz trzeci podczas tego weekendu dojechałem na drugim miejscu do mety. Z trybun ten bieg może wyglądał na mało interesujący, ale cały czas musiałem mieć się na baczności, bo Andrzej był bardzo szybki podczas tego weekendu.

– Teraz czeka nas start w Brnie. Zmagania Endurance dobiegną tam końca i wszystko wskazuje, że będą to także ostatnie zawody Porsche GT3 Cup. Do finałowych zawodów już rozpoczęliśmy przygotowania. W sprincie mam duże szanse na miejsce na podium. Trudniej będzie w Endurance. Musimy pojechać przede wszystkim dobry wyścig i patrzeć co zrobią rywale. Z tym torem mam dobre wspomnienia. Fajny obiekt, ale cały czas czuje respekt, przed tym przedostatnim zakrętem. Tam oddałem tytuł DSMP w 2008, gdzie ugrzęzłem w żwirze. Już w Seacie to miejsce robiło mi problemy. Na pewno podejdę mocno skoncentrowany do tego zawodów.

Klasyfikacja indywidualna MP Endurance:
1. Maciej Stańco 85
2. Artur Janosz 85
3. Andrzej Lewandowski 69
4. Teodor Myszkowski 69
5. Miro Konopka 60
6. Mariusz Miękoś 59

Klasyfikacja Porsche GT3 Cup Challenge Central Europe:
1. Andrzej Lewandowski 142
2. Mariusz Miękoś 114
3. Stefan Biliński 108
4. Jarosław Budzyński 89
5. Rafał Mikrut 82