Damian Sawicki, polski kierowca wyścigowy samochodów turystycznych, uzyskał podczas sesji kwalifikacyjnej markowego pucharu Seat Leon Supercopa na holenderskim torze Zandvoort trzeci najlepszy czas. Notując trzeci czas kwalifikacji, Polak startujący w barwach ekipy GAG Racing zapewnił sobie tym samym start z trzeciego pola do pierwszego wyścigu weekendu Seat Leon Supercopa.
Damian rozpoczął czasówkę od ustanowienia najlepszego wyniku i pozostawał na czele tabeli przez ponad połowę kwalifikacji. Po minięciu półmetka sesji czas Polaka został przebity przez Christera Jönsa. Wydawało się, że zawodnik z Kudowy Zdroju pozostanie za kierowcą z Team Sartorius Black Falcon, ale na sam koniec 30-minutowej czasówki minimalnie pokonał go drugi Niemiec, Heiko Hammel. Sesja kwalifikacyjna odbyła się z półgodzinnym opóźnieniem, ze względu na czerwone flagi, które kilkakrotnie przerywały oficjalny trening Mistrzostw Europy Formuły 3. Na starcie za Polakiem ustawią się: lider punktacji i dwukrotny mistrz serii, Thomas Marschall oraz kolega z zespołu GAG, Philipp Leisen.
Wcześniej rano odbył się wolny trening Seat Leon Supercopa, podczas którego Damian Sawicki zajął drugie miejsce za zdobywcą pole position, Christerem Jönsem, tracąc do młodego Niemca 0,3 sekundy. W Zandvoort specjalnym gościem Seat Leon Supercopa jest Mr. T, czarnoskóry aktor, znany z roli w serialu Drużyna A. Startuje on specjalnie podstawionym przez zespół LogiPlus Leonem. Dzisiejszy wyścig numer 1 Seat Leon Supercopa rozpocznie się punktualnie o 16:00. Zaplanowano 15 okrążeń toru Circuit Park Zandvoort, położonego zaledwie 200 metrów od Morza Północnego. Drugi bieg, z odwróconą kolejnością startową pierwszej szóstki dzisiejszego wyścigu, wystartuje jutro o 11:35.
Damian Sawicki: Trzecie pole startowe nie jest takie złe, ale oczywiście szkoda, że nie udało się utrzymać pole position z początku sesji kwalifikacyjnej. Pod koniec czasówki ciśnienie w oponach nie było już takie dobre i przez to nie mogłem przejechać w pełni czystego okrążenia. Tor w Zandvoort jest bardzo kręty i techniczny, przez co sprawia, że umiejętności kierowcy są tutaj na pierwszym planie. Bardzo lubię holenderską rundę mistrzostw, wygrywałem tu zawsze w przeszłości. W całym kalendarzu Supercopy jest to chyba jedyny obiekt, na którym tak dobrze widać wszystkie mocne i słabe strony kierowców. Liczę na ładną pogodę i gorący doping publiczności, także polskiej oraz Polonii holenderskiej przybyłej na trybuny. Celem minimum na sobotnie popołudnie jest podium, ale jak zawsze będę walczył do samego końca o zwycięstwo.

