W najbliższy weekend na Dolnym Śląsku kibice zobaczą po raz pierwszy w historii starcie zawodników startujących w GSMP, czyli wyścigach górskich oraz WPP, czyli wyścigach torowych. Na starcie zobaczymy blisko 80 zawodników, którzy wystąpią na 2700-metrowej trasie z Siennej do Przełęczy Puchaczówka. Zawody zostaną rozegrane w ramach 9 i 10 rundy GSMP oraz 5 i 6 rundy WPP.

Wśród najlepszych górali zobaczymy Grzegorza Kozioł, który wystąpi w A-grupowym Mitsubishi Lancerze Evo. Po wygranej rundzie w Sopocie, krakowski kierowca ma duże szanse na kolejne zwycięstwo w grupie A, podczas 9 i 10 rundy GSMP Sienna 2012. Trasa w okolicach Stronia Śląskiego uważana jest za bardzo techniczną. Dolny etap to bardzo szybkie łuki, natomiast górna część to typowy odcinek rajdowy z nawrotami i stromymi podjazdami.

Grzegorz Kozioł: Tym razem to naprawdę nie wiem co powiedzieć. Nie znam trasy w Siennej i jest to dla mnie wyścig o wielkiej niewiadomej. Nie było czasu po Sopocie nawet zobaczyć onboardów z trasy. Mamy problemy z samochodem, jakie zaczęły się już podczas nadmorskich rund i jutro odpalamy maszynę i mam nadzieję, wszystko będzie OK. Limit pecha na ten sezon został zdecydowanie wyczerpany i chciałbym żeby los się w końcu obrócił. Po wygranej w grupie A w Sopocie, również i na dolnym Śląsku chciałbym wysoko zapunktować i przywieźć wygraną do domu.

– Szkoda, że w 9 i 10 rundzie nie jedzie Andrzej Papamichalis, bo rywalizacja z nim daje mi mocnego kopa. Teraz może być już tylko lepiej, auto musi jeździć, a kierowca musi się przełamać i wejść na wysokie obroty, które zapewnia mi sponsor czyli firma Flora z Krakowa. Chłopaki z Witek Motorsport muszą wszystko dograć, żeby moc przybyła i była z nami przez całe zawody, a ekipa Team Promotion Marketing i PR Sportowy dołoży swoich sił, żeby kibice po zawodach mogli zobaczyć mój występ na youtube.com. A więc zapraszam kibiców do Siennej na ciekawe wyścigi górskie, na których zmierzymy się z kierowcami z Wyścigowego Pucharu Polski.