Tak dobrych treningów zawodniczka Cyfra + F2 Racing w tym sezonie jeszcze nie miała. Robert Kubica w ten weekend jeździ na „domowym” torze w Budapeszcie, a to samo tyczy się Natalii Kowalskiej. Jednak koszalinianka w przeciwieństwie do krakowianina swojego „domowego” toru nie zna. Pierwszy raz gościła na nim dziś. I wypadła bardzo dobrze. Za jedyną kobietą w stawce Formuły 2 treningi w Brnie. Na obu Polka wskoczyła do czołowej dziesiątce. Rano była dziewiąta, po południu dziesiąta. Tak dobrze weekendu Natalia w tym sezonie jeszcze nie zaczęła. Oby równie dobrze było także w sobotę i niedzielę.
Pierwszy trening toczył się w iście ekstremalnych warunkach. Tor był bardzo mokry, kierowcy mieli duże problemy z utrzymaniem bolidów na szosie. Natalia Kowalska poradziła sobie jednak świetnie. Za jej plecami uplasowali się m.in. dwaj Brytyjczycy – Gladdis i Clarke. Po popołudniu warunki były o niebo lepsze. Czasy także. Zawodnicy jeździli szybciej o około 20 sekund w porównaniu do sesji porannej! Natalia swoje najlepszy okrążenie zaliczyła na trzy minuty przed końcem – w każdym sektorze pobiła własne rekordy, co dało jej dziesiąte miejsce. Co ciekawe, pod koniec obu treningów mieliśmy czerwoną flagę i w konsekwencji ani rano, ani popołudniu nie przejechano pełnych 30 minut.


