Przed nami ostatni prawdziwy rajd w sezonie, kolejna, już 35. edycja kultowej Barbórki Cieszyńskiej. Na starcie nie zabraknie załogi Trans-Dan Teamu Kamikaze, Teodora Stolarka i Agnieszki Moskal. Wiele razy bywaliśmy tu jako kibice, jednak Cieszynka zza kierownicy wygląda całkiem inaczej, mówi Teodor Stolarek. Z rajdów, w których w tym roku wystartowaliśmy, właśnie ten ma najbardziej wymagające trasy. Co ciekawe nie ma tu dużych gór, a jednak trasy są niesamowicie kręte i wymagające, do tego oesy są wąziutkie, a na asfalt naniesione jest dużo błota.
Dziwię się, że nikt nie organizuje tutaj rundy RSMP. Prognozy pogody ciągle się zmnieniają, jednak prawie na pewno jutro będziemy ścigać się po białym. Nie wiemy tylko jak dużo tego śniegu będzie. Tak czy inaczej, wiemy, że będzie trudno, ale cieszymy się jak dzieci, bo ściganie się w takich warunkach daje wiele frajdy, a przy tym bardzo dużo nauki. Tegoroczna Barbórka Cieszyńska jest wyjątkowym rajdem z jeszcze jednego powodu: sezon zaczynaliśmy od Rajdu Krakowskiego, podczas którego miałem urodziny, jutro, na zakończenie sezonu, urodziny ma Agnieszka. Na zapoznaniu usłyszałem, że jeśli nie wygramy klasy, to wysadza mnie z fotela, więc nie mam wyjścia i muszę jej sprawić prezent na urodziny. Co więcej, pomimo tego, że ostatnie starty nie wyszły nam najlepiej, to ciągle zachowujemy szanse na podium w klasie, więc tym bardziej będziemy cisnąć ile tylko potrafimy. Chciałbym bardzo podziękować za pomoc w przygotowaniach do startu Przemkowi Pełechaczowi, mojej mamie oraz sponsorom: Trans-Dan Transport Spedycja Logistyka Miejska, Świat Sztućca, Koszule Stolarek, Motoartbis, autoracing.pl i Radek Studio Video.

