W miniony weekend rozegrane zostały 9 i 10 runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Zawody po raz pierwszy w historii połączono z rundami Wyścigowego Pucharu Polski, co sprawiło, iż na jednej trasie rywalizowali zarówno wyścigowi górale jak i kierowcy startujący na co dzień na Torze Poznań. Do rywalizacji przystąpiło 75 zawodników, którzy mieli do przejechania podczas wyścigowego weekendu w Siennej 8 podjazdów, w tym cztery wyścigowe.

Na liście zgłoszeń w najmocniejszej klasie Open+2000 kibice mogli zobaczyć Andrzeja Szepieńca, który pojawił się swoim Mitsubishi Lancerem Evo. Sobota to niestety wypadek Lancera krakowskiego kierowcy i rezygnacja z dalszej rywalizacji. W niedzielę Szepieniec spisał się rewelacyjnie stając na trzecim stopniu podium klasyfikacji generalnej zawodów.

Andrzej Szepieniec: Fajny wyścig, który zebrał duże żniwo. Tylu wypadków w tym sezonie podczas jednego weekendu nie pamiętam. Sam w sobotę zniszczyłem lekko auto. Każdy z nas na tej trudnej, jakby nie było rajdowej trasie miał takie same warunki. Na cięciach było sporo kamieni, na których w sobotę poślizgnąłem się uderzając w betony, uszkodziłem auto i nie skoczyłem 9 rundy. To krótki wyścig, ale trzeba być w nim bardzo skupionym, to z jednej strony jego wada, ale i również zaleta. W niedzielę, było już dużo lepiej, 3. miejsce w generalce poprawiło mi nieco humor, ale mogło być dużo lepiej.

– Gdyby nie zły dobór opon no i ślizganie się podczas drugiego podjazdu, wynik byłby zdecydowanie lepszy. Organizator powinien wprowadzić nową klasyfikację z punktacją za styl jazdy, którą z pewnością bym wygrał, bo takimi bokami to chyba nikt nie jeździł. W niedzielny poranek po deszczu było szybko i udało się wygrać z konkurencją. Trzeba się teraz skupić na występie podczas GSMP Banovce, które już za półtora tygodnia.

– Dziękuję za wsparcie moim sponsorom, którzy podczas tak intensywnego sezonu wspierają moje starty, a są nimi: EMU auto części z Krakowa, S Plus najlepszy smart repair w Krakowie, Lizard King najlepszy klub muzyczny w Krakowie, do którego zapraszamy i Krakusów i gości z innych zakątków Polski, firmy Electronic Control System, Tech Racing oraz ekipia Rally Tech, zajmująca się serwisem auta. Moją oprawą medialną zajmuje się opolska ekipa firmy Team Promotion Marketing i PR Sportowy, której dziękuję za wsparcie wizerunkowe. Widzimy się w Banovcach, gdzie przydałoby się osiągnąć lepszy wynik niż w Siennej.

fot. Arkadiusz Bar