Wielki finał Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski zostanie rozegrany już w najbliższy weekend, 22 i 23 września, na 4688-metrowej trasie z Wujskiego do Tyrawy Wołoskiej w pobliżu Sanoka na Podkarpaciu. 13. i 14. runda zostaną rozegrane w ramach 38. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego, czyli jednego z najstarszych wyścigów górskich w Polsce. Na liście zgłoszeń widnieje ponad 90 zawodników z Polski oraz Słowacji.

Do ostatniego starcia sezonu 2012 przystąpi również trzeci w generalnej klasyfikacji po 12 rundach Krakowianin Andrzej Szepieniec, który wystartuje w najmocniejszej klasie Open+2000, czyli aut o mocach ponad 500 koni. Andrzej pojawi się za kierownica białego Mitsubishi Lancera Evo 9, które uwielbiane jest przez kibiców. Tym razem samochód przygotowany jest bardzo dobrze, a kierowca z pewnością po całym sezonie czuje się coraz pewniej za kierownica potwora. Podczas 13. i 14. rundy, Andrzej będzie miał okazję stoczyć pojedynek o tytuł wicemistrza sezonu 2012 z Mariuszem Stecem. Ta rywalizacja z pewnością będzie rodzynkiem uwagi dla kibiców.

Andrzej Szepieniec: Na początku chciałbym powiedzieć, że bardzo cieszę się z powrotu do motorsportu Roberta Kubicy i trzymam za niego mocno kciuki i życzę szczęścia w powrocie do F1. Niestety ale nie przepadam za trasą w Załużu. Jest ona bardzo monotonna i tylko na dole mamy długą prostą, gdzie czuje się nieco adrenalinę. Ale trasy są jakie są i co najważniejsze dla mnie to chciałbym szczęśliwie ukończyć zawody i zdobyć tytuł. Niestety nieco pesymistycznie patrzę na moje możliwości sprzętowe. Na tej trasie 80% roli odgrywa przygotowanie samochodu, a moi koledzy na finał GSMP 2012 napompowali się bardzo mocno i z pewnością odkręcą całą moc jaka tylko drzemie w ich maszynach.

– Chciałbym nie być ostatni w klasyfikacji Open+2000 i już będzie dobrze. Na 38. Bieszczadzki Wyścig Górski przyjedzie 14 samochodów grupy Open+2000, a pamiętam jak 3 lata temu było ich tylko 3. To pokazuje wielki skok wyścigów górskich oraz ich rozwój. Teraz myślami jestem już w sezonie 2013. Dziękuję moim sponsorom za wsparcie moich występów na górskich trasach: EMU z Krakowa, S Plus najlepszy smart repair w Krakowie oraz Lizard King klub muzyczny w którym ładuję swoje akumulatory przed kolejnymi zawodami. Dziękuję firmie Team Promotion Marketing i PR Sportowy za obsługę medialną. Wola walki we mnie drzemie i obudzi się już w sobotę rano.

fot. Arkadiusz Bar