Wszystko wskazuje na to, że po dosyć trudnym okresie, jakim był sezon 2011, Stefan Romecki, 22-letni polsko-francuski kierowca wyścigowy, ponownie zasiądzie za kierownicą bolidu. Tym razem nadarza się świetna okazja wystartowania w serii BOSS GP za kierownicą prawdziwego bolidu Formuły 1. Stefan otrzymał od ekipy Sport Drive propozycję wystapienia w mistrzostwach tej serii w sezonie 2012.

BOSS GP są to mistrzostwa różnorodnych samochodów typu Formuła 1, ChampCar, Indy Car oraz World Series by Nissan i Formuły Renault. Są to oczywiście bolidy używane, ale ciągle dysponujące ogromną mocą i znakomitymi osiągami. Przypomnijmy, że Stefan Romecki przesiadł się z kartingu do wyścigowego samochodu bardzo wcześnie, bo już w wieku 15 lat. Bardzo niewiele brakowało, aby wygrał stypendium w szkole wyścigowej, znajdującej się na słynnym torze Le Mans. Drugie miejsce zapewniło mu uczestnictwo w zajęciach i przygotowanie się do kolejnego sezonu, który zaliczył w 2006 roku w Formule Campus w La Filliere FFSA (obecnie F4 Eurocup 1.6 – Auto Sport Academy).

W kolejnym roku przeszedł do Formuły Renault 2.0, w której ścigał się z takimi zawodnikami, jak Charles Pic (w przyszłym sezonie F1), Benjamin Lariche (aktualnie Formuła 2), czy Kevin Estre (startujący obecnie razem z Kubą Giermaziakiem w Porsche Supercup). W 2007 Stefan Romecki zostal zaproszony na dwudniowy test z ekipą Epsilon Euskadi, oraz do Chin, gdzie zaliczył 1000 km na torze Zhuhai z ekipa ART. Menedżer zespołu Sport Drive – Olivier Clement – zaproponował długoterminowy program startów, który będzie miał na celu przygotowanie Stefana Romeckiego do wyścigów na najwyższym światowym poziomie.

Sezony 2008 i 2009 to próba sił w innych seriach wyścigowych. Stefan Romecki z żalem opuścił bolidy jednomiejscowe na rzecz samochodów serii MitJet i Peugeot Spider Cup, ale dał się poznać jako kierowca bardzo wszechstronny. Szybko zaaklimatyzował się do jazdy w nowych warunkach i osiągał kolejne sukcesy. Starty w MitJet zaowocowały pięcioma zwycięstwami, a Polak aż 21 razy stawał na podium. Chociaż formuły chwilowo pozostawały ciągle poza zasięgiem, młody zawodnik nie tracił jednak czasu. Dzięki swoim dokonaniom i angażując własne środki finansowe, przeszedł do wyższych kategorii wyścigowych. W roku 2010 wystartował aż w dwóch mistrzostwach: serii GT na Lamborghini Gallardo i w VdeV na prototypie Norma M20.

Wraz ze swoim partnerem Williamem Cavailhes aż do ostatniego wyścigu sezonu walczyli o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej VdeV. Na Lamborghini Gallardo Stefan ze swoim partnerem Arturem Bleynie, mimo faktu że wystartował tylko w dziewięciu wyścigach z trzynastu, zdobył trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej kategorii GT. Cztery razy na podium, z tego trzykrotnie na najwyższym stopniu ukazało duży potencjał tej ekipy. Sezon 2012 zapowiada się jako bardzo pracowity w karierze Polaka. Oprócz powrotu do ścigania w kategorii formuł, z którymi ciągle wiąże wielkie nadzieje, Stefan Romecki będzie konstruował samochód wyścigowy własnego projektu w ramach współpracy z Olivierem Clementem.

W przyszłym roku Polak kończy pracę magisterską w wyższej szkole projektowania Creapole w Paryżu na kierunku „Design samochodowy”. Efektem tej pracy będzie właśnie zaprojektowany i zbudowany samochód wyścigowy na bazie podzespołów samochodu seryjnego. To właśnie Olivier Clement po obejrzeniu kilku projektów Stefana Romeckiego, zaproponował zbudowanie jednego z jego pojazdów. Nie sposób wspomnieć o polskich korzeniach zawodnika. Chociaż ścigał się na francuskiej licencji, na pojazdach Stefana widoczny był biały orzeł, podkreślający jego polskie pochodzenie.

To właśnie Stefan Romecki wspólnie ze stowarzyszeniem sportowym A3SR, któremu przewodniczy ojciec Tadeusz Romecki, podjęli decyzję jeżdżenia od przyszłego sezonu w barwach Polski. Do tego pomysłu przychylił się Polski Związek Motorowy i po wstępnych rozmowach ustalono warunki uzyskania polskiej licencji wyścigowej. Tym samym Stefan Romecki dołączy do ciągle poszerzającego się grona Polaków, ścigających się na europejskich torach wyścigowych.