15. LOTOS GRAND PRIX Sopot-Gdynia rozegrany zostanie już w najbliższy weekend. Zawody będą stanowić 7 i 8 rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2012. Ulice Sopotu i Gdyni zatętnią od koni mechanicznych już w sobotę, kiedy o godzinie 9.00 zawodnicy wyruszą na pierwszy podjazd zapoznawczy 3050-metrowej trasy.

Na liście zgłoszeń widnieje ponad 65 zawodników, w tym Aleksander Michałowski w Mitsubishi Lancer HKS „Różowa Pantera”. Olek w ubiegłym roku zwyciężył w klasyfikacji generalnej drugiego dnia zawodów i w tym roku ma zamiar powtórzyć swój wyczyn z sezonu 2011. Na weekend zapowiadana jest zmienna pogoda, która może sprawić wiele niespodzianek zgromadzonym jak co roku tłumnie kibicom, na rondzie przy ul. Kolberga w Sopocie.

Aleksander Michałowski: Mam ochotę powalczyć podczas LOTOS GP. Lubię ta trasę, bo jest specyficzna po pierwsze, leży nad morzem, a my ścigamy się w wyścigach górskich. Ale na poważnie, nie można jej lekceważyć, bo nie wybacza błędów. Trzeba być skupionym od startu, aż do mety. GSMP Sopot to również zawody które darzę dużym sentymentem, ponieważ w 15 letniej historii wyścigu startowałem tu 14 razy, ten raz kiedy nie pojechałem, to był rok kiedy zdarzył się nieprzyjemny wypadek miał Roman Głowienke, nasz przyjaciel z wyścigów górskich. Ale trzeba patrzeć do przodu, sezon mamy w połowie i przydałoby się złapać jakieś punkty do generalki.

– Na tej trasie samochód i jego moc nie odgrywają, aż tak istotnej roli, tylko technika jazdy i pokonywania trudnych technicznych zakrętów. Cieszę się, że na liście jest sporo zawodników i liczę na kibiców, mieszkańców i wczasowiczów, którzy odwiedzą nas na trasie jak co roku. Moje starty dla Was w tym roku są możliwe dzięki moim sponsorom, o których nie możecie zapomnieć – firmie SONAX i Central Kort. Obsługę w sezonie 2012 jak i w poprzednich prowadzą profesjonaliści z Team Promotion Marketing i PR Sportowy, którym dziękuję za wsparcie. Zbieram się powoli do Sopotu więc tyle na teraz, resztę zobaczycie już na zawodach.

fot. Arkadiusz Bar