automobilklub polski, barbórka, barbórka warszawska, ogólnopolskie kryterium asów, rajd barbórka, rajd barbórki, rajd barbórki warszawskiej, sławomir góralewski, tomasz ochman, góralewski, ochman, n4 Z uśmiechem na twarzy i kolejnymi doświadczeniami załoga Sławomir Góralewski i Tomasz Ochman zakończyła rozgrywany w sobotę, 13 grudnia 46. Rajd Barbórki Warszawskiej. Powracający po kilku latach przerwy zawodnicy startujący w Subaru Imprezie osiągnęli plan minimum i dojechali do mety Ogólnopolskiego Kryterium Asów w Warszawie. Niestety załodzie nie udało się zakwalifikować na słynną Karową.

Sławomir Góralewski: Oesy były krótkie, ale trudne technicznie i wiele wymagające od samochodu. Betonowe płyty z wystającymi drutami na Żeraniu powodowały, że najmniejszy nawet błąd kończył się kapciem albo wypadnięciem z drogi. Niestety nam przygoda zdarzyła się już na początku oesu i całą próbę jechaliśmy najpierw na jednym, później na dwóch kapciach z przodu. Nieco uszkodziliśmy zawieszenie, więc również na kolejnych próbach czasy nie były rewelacyjne. Mechanicy stanęli na rzęsach, aby naprawić nasze Subaru, za co całej ekipie FastForward a w szczególności Witkowi dziękujemy. Niestety marzenie o występie na Karowej legło w gruzach więc w końcówce rajdu cieszyliśmy kibiców jazdą wykonując możliwie jak najdalsze skoki na Bemowie i efektowne nawroty na Cytadeli. Start naszej załogi wspierały firmy TRW, SKF i Valeo – partnerzy projektu szkoleń dla mechaników eXponentia.

Tomasz Ochman: Najważniejsze, że jesteśmy na mecie. Po długiej przerwie nie mogliśmy spodziewać się niczego lepszego, niż miejsce w środku stawki. Samochód był doskonale przygotowany i gdybyśmy nie sprawdzali jego wytrzymałości na różne ukryte w trawie betonowe elementy – mógł nas dowieźć na znacznie wyższej pozycji. Bardzo dziękuję za pomoc Rafałowi Martonowi, start dedykuje moim dziewczynom, a wszystkim życzę Wesołych Świąt!