18 wrzęsnia zakończyła się druga edycja jednego z najtrudniejszych maratonów cross country – Silk Way Rally, odbywającego się w Rosji na trasie Saint Petersburg – Sochi. Całkowita długość rajdu to 4712 kilometrów, w tym 2145 kilometrów odcinków specjalnych. Jedyną polską załogą, która zdecydowała się na to wyzwanie, był zespół Toyota Terratrek z Opola w składzie: Aleksander Sachanbiński – kierowca i Arkadiusz Rabiega – pilot. Po ośmiu dniach rywalizacji Polacy stanęli na podium, zajmując 3. miejsce w klasie samochodów T2 i 2. miejsce w klasie T2 diesel. W klasyfikacji generalnej uplasowali się na wysokim, 12. miejscu.

- Rajd był bardzo trudny i wymagający – mówi Aleksander Sachanbiński. – Organizator zadbał o różnorodność tras. Była pustynia i wydmy, szybkie szutry, ale nie zabrakło też wodnych i błotnych odcinków. Myśleliśmy, że ostatni, 16-kilometrowy etap będzie szybki i łatwy technicznie. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Jechaliśmy bardzo kamienistym korytem rzeki, w którym każdy zły ruch mógł spowodować uszkodzenie auta i doprowadzić do odpadnięcia z rywalizacji. Jesteśmy szczęśliwi, dojechaliśmy do mety, gdzie ku miłemu zaskoczeniu czekał nas szampan i tłumy kibiców.

- Śmiało można powiedzieć, że przyjęta przez zespół taktyka okazała się słuszna i przyniosła sukces. Zaatakowaliśmy na najdłuższym odcinku, wygrywając go w naszej klasie. Potem z dnia na dzień staraliśmy się kontrolować sytuację i utrzymywać równe tempo jazdy oraz dobrą pozycję. Toyota Land Cruiser, którą startowaliśmy spisywała się wyśmienicie i poza standardowymi pracami serwisowymi nie musieliśmy martwić się o większe naprawy – komentuje Aleksander Sachanbiński. Podsumowując, szampański finał na mecie rajdu Jedwabnego Szlaku, jest dobrym początkiem przygotowań do Dakaru 2011. Zanim jednak załoga Toyota Terratrek stawi się w Buenos Aires, czeka ją jeszcze ostry trening na Rajdzie EL Chott w Tunezji.