Już w najbliższą sobotą (11 sierpnia) w Monachium odbędzie się przedostatnia rywalizacja w ramach tegorocznej Światowej Serii Red Bull X-Fighters. Nowozelandczyk Levi Sherwood ma duże szanse by już podczas najbliższych zawodów zapewnić sobie tytuł Mistrza. Drugie w tym roku zwycięstwo Sherwooda, które wywalczył w Madrycie, zapewniło mu 80-punktową przewagę nad Javierem Villegasem z Chile. Podczas przystanku w Niemczech do zgarnięcia jest 100 punktów.

11 sierpnia Stadion Olimpijski w Monachium zamieni się we freestyle motocrossową mekkę. Levi Sherwood (230 punktów) spróbuje powtórzyć sukces z Madrytu by pozostać na szczycie klasyfikacji generalnej przed Villegasem (150 punktów). Pierwsza w historii monachijska rywalizacja będzie punktem kulminacyjnym tegorocznej bitwy o mistrzostwo. Zmagania najlepszych zawodników FMX na świecie podziwiać będzie aż 40 000 fanów. W rywalizacji Red Bull X-Fighters riderzy wzbijają się na swych motocyklach na wysokość 15 metrów i pokonują w powietrzu dystanse dochodzące do 30 metrów.

Podczas zmagań w Madrycie Francuz Thomas Page, który w klasyfikacji generalnej zajmuje czwartą pozycję (135 punktów), otrzymał od hiszpańskiej publiczności owację na stojąco za swój fantastyczny trik – body varial to no-footed can-can. Taka Higashino z Japonii także kontynuuje dobrą passę, która zaczęła się w Madrycie od zaliczenia rock solid backflipa, który zapewnił mu piąte miejsce.

Szansę na tytuł mistrza ma w dalszym ciągu Javier Villegas, który na podium stanął w tym sezonie tylko raz – zajął trzecie miejsce podczas inauguracyjnego przystanku w Dubaju. W Glen Helen był czwarty, a w Madrycie dopiero siódmy. Obecny mistrz Dany Torres był drugi w Hiszpanii i teraz z sumą 130 punktów zajmuje piątą pozycję. Nie wyklucza go to jednak z walki o obronę tytułu gdyż liczy na zwycięstwo w Monachium i finał w Sydney.