Seweryn Szczepanik, zawodnik kartingowy z Kraśnika, zajął 4. miejsce w drugiej rundzie kartingowych Mistrzostw Europy Rotax Max Euro Challenge, która odbyła się w ostatni weekend na włoskim torze Kart Planet w Busca. Utalentowany polski kartingowiec właśnie wrócił z Włoch i opowiedział nam o swoich przygodach w walce o tytuł Mistrza Europy w najszybszej z kategorii DD2, wyposażonej w silnik o mocy 36 KM oraz 2-stopniową skrzynię biegów. W całej stawce kierowców był on jedynym Polakiem w tej koronnej klasie Rotax, jeżdżąc w barwach utytułowanego belgijskiego zespołu Schepers Racing.
Tor Kart Planet położony jest w regionie Piemontu w prowincji Cuneo w miejscowości Busca. Dookoła widać góry i piękne alpejskie widoki w oddali. Podczas eliminacji Rotax Max Euro Challenge panowała głównie słoneczna i upalna pogoda. Jedyne pogorszenie nastąpiło w niedzielę tuż po rozegraniu finału kategorii DD2. Gdy kierowcy mijali linię mety zaczynał padać deszcz. W inne dni temperatura powietrza wahała się między 30, a nawet 40 stopni Celsjusza. Tor w Busca jest bardzo kręty z małą ilością miejsc do wyprzedzania, położony wokół gór z pięknymi widokami – mówi Seweryn Szczepanik. Były tylko dwa nawroty i jedyne miejsce do wyprzedzania znajdowało się na dohamowaniach tuż przed nimi. Na pozostałych łukach było dużo gorzej. Dało się wyprzedzać tylko przy większym błędzie konkurenta.
Zawody rozpoczęły się już w środę 27 maja wolnymi treningami. Trwały one do czwartku, wówczas zawodnicy mogli jeździć po torze poznając jego konfigurację, testując sprzęt oraz ustawiając gokarty pod specyfikę włoskiego obiektu. Testowaliśmy głównie silniki, było ich pięć, a następnie ustawialiśmy podwozie. Na początku mieliśmy małe problemy, ponieważ na torze było tyle gumy, że tył gokarta miał za dużą przyczepność, za to przód był mocno podsterowny. Pod koniec dnia uporaliśmy się z tym problemem – wspomina 18-letni kartingowiec z Lubelszczyzny.
Po dwóch dniach treningów piątek był zarezerwowany na sesje kwalifikacyjne. Zawodnicy walczyli o najlepszy czas pojedynczego okrążenia, który miał decydować o ustawieniu na starcie do trzech sobotnich biegów kwalifikacyjnych. Popularny Tobi uzyskał siódmy czas spośród 37 zawodników mistrzostw Europy, ze stratą 0.244 sek do najszybszego Maika Bartena z Holandii. Podczas piątkowej czasówki temperatura była krytyczna i dochodziła do 40 stopni! – opowiada Seweryn. Wykręciłem siódmy czas, było bardzo ciasno w tabeli za sprawą małych różnic. Wszyscy jechali na podobnym poziomie. W czasówce miałem mały problem z silnikiem, ponieważ brakowało mi na prostej ponad 500 obrotów. Na sobotę, na biegi kwalifikacyjne, postanowiliśmy założyć rezerwowy silnik i już na warm-upie okazało się, że jest on dużo lepszy niż poprzednia jednostka.
Siódmy czas kwalifikacji dawał Szczepanikowi dwa razy czwarte i raz trzecie miejsce w sobotnich biegach. W pierwszym z nich już na samym starcie doszło do kolizji między Sewerynem a zawodnikiem z RPA, Ianem Youngiem. W jej wyniku została skrzywiona oś w wózku Polaka i ten musiał się wycofać. Drugi bieg był już bardziej udany. Zająłem w nim piąte miejsce. Bardzo ciężko wyprzedzało się na tym torze, było może tylko jedno, dwa miejsca gdzie można to było zrobić w miarę bezpiecznie. Trzeci bieg wypadł najlepiej, ukończyłem go jako trzeci. Te wszystkie wyniki z biegów kwalifikacyjnych dały mi 12. pozycję startową w niedzielnym przedfinale – wspomina Tobi. W niedzielny poranek zaplanowano ostateczną rozgrzewkę dla zawodników, po której zarówno w prefinale jak i w finale, kartingowcy walczyli o punkty do klasyfikacji generalnej Rotax Max Euro Challenge. Seweryn Szczepanik w warm-upie uzyskał 3. czas, ze stratą 0.107 sek do lidera Justina Allisona z RPA.
Przedfinał był bardzo drastyczny. Już dawno nie pamiętam takich zawodów. Wyścig był przerywany dwa razy z powodu wypadków. Były dachowania, rolowania i na tor musiały wyjeżdżać aż dwie karetki! – mówi Seweryn. Ambulans zabrał część chłopaków do szpitala. Niektórzy mieli lekkie stłuczenia i startowali już w popołudniowym finale. Kilku konkurentów, jak Traglia Clement z Francji, Niemiec Philipp Roebers czy Danny Brand z Holandii zostali zabrani do szpitala. Traglia Clement rolował w powietrzu chyba ze 3 razy!
W sumie prefinału nie ukończyło 9 zawodników, a Tobi dojechał na 9. pozycji. Dawało to kierowcy z Kraśnika nieopodal Lublina, dziewiątą pozycję na starcie do wyścigu głównego. Przedfinał wygrał Włoch Daniele Maccini. Najważniejszy bieg finałowy Seweryn rozpoczął bardzo dobrze. Po pierwszym zakręcie Polak awansował na 6. pozycję, którą utrzymał do samej mety. Start miałem bardzo dobry, jednak stawka była tak wyrównana, wszyscy kręcili prawie takie same czasy, że ciężko było się zbliżyć a co dopiero wyprzedzić innego zawodnika – relacjonuje Seweryn Szczepanik.
Wyścig finałowy Seweryn ukończył jako szósty, jednak po ukaraniu Portugalczyka Tiago Ribeiro doliczeniem 10 sekund za falstart oraz zwycięzcę przedfinału Daniele Maccini za spowodowanie wypadku na torze, 18-letni Polak ostatecznie znalazł się na 4. miejscu w wynikach. Po drugiej z czterech rund Mistrzostw Europy Rotax Max Euro Challenge, Seweryn Szczepanik zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 32 punktów do pierwszego Holendra Maika Bartena.
Biorąc pod uwagę to, że nie ukończyłem przedfinału w Zuerze w Hiszpanii i nie zdobyłem za to punktów, to i tak strata jest bardzo mała – kwituje młody kraśniczanin. Z ostatniego biegu kwalifikacyjnego zdyskwalifikowano najgroźniejszego rywala Seweryna, Niemca Denisa Thuma. Okazało się, że zawodnik ekipy Wildkart jeździł bez dyszy w gaźniku. Inny faworyt zawodów i dotychczasowy lider punktacji, Ralph Odendaal z RPA, po kolizji w prefinale nie zdołał przebić się na początek i jechał w środku stawki.

