Sebastien Loeb i Daniel Elena, jadący Citroenem C4 WRC, prowadzili w Rajdzie Francji, 13 rundzie bieżącego sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata od pierwszego odcinka specjalnego i nie zagrożeni osiągnęli metę w Ajaccio na pierwszym miejscu. W obecności Gillesa Michel, Dyrektora Generalnego Citroena, czterokrotni Mistrzowie Świata odnieśli swoje 10 zwycięstwo w tym sezonie, zbliżając się o kolejny krok do swego piątego tytułu mistrzowskiego.
W programie ostatniego dnia rajdu były dwa wielkie klasyki Tour de Corse, odcinki specjalne Agosta/Pont de Calzola i Pierra Rossa/Verghia, przejeżdżane dwukrotnie. Ich trasa, w sumie aż 116,26 kilometrów mogła jeszcze kryć wiele niespodzianek. Loeb i Elena, startując przewagą z ponad 50 sekund nad najbliższym z rywali, doskonale rozegrali OS13, podjazd pod przełęcz Bellevalle, a następnie długi zjazd w stronę Pila-Canale. OS14 wiodący szeroką, gładką szosą na przełęcz Gradello i jej trzy słynne patelnie, w drugiej części zmienia się w partię wąską, wyboistą, schodzącą w dół szybkimi zakrętami ku Coti-Chiavari. Dzięki trzem wygranym oesom na cztery liderzy jeszcze powiększyli swoją przewagę.
Dwa pierwsze oesy poszły nam doskonale, komentował Loeb na mecie w Ajaccio. Najważniejsze było zachowanie do końca pełnej koncentracji. Dlatego wolałem jechać szybko, choć nie na samym limicie. Startowałem jako pierwszy, dzięki czemu miałem czystą drogę, co zmniejsza ryzyko przebicia koła na ostrych kamieniach. Odwrócony kierunek jazdy nie sprawiał nam problemów. Ale przyznam, że gdy dowiedziałem się, że nasz główny rywal miał kłopoty na OS13, przeszła mi przez myśl możliwość, że już dziś zostanę mistrzem. Ostatecznie jednak Mikko dotarł do mety i zdobył punkty.
Powtórny przejazd obydwu odcinków również przebiegł pomyślnie. Załoga Citroena zwyciężyła na Korsyce po raz czwarty z rzędu, co jest osiągnięciem bez precedensu w historii 52 edycji tego rajdu. Loeb i Elena dzięki 46. wygranej w karierze w rajdach WRC powoli zbliżają się do rekordu Didier Auriola i Bernarda Darniche, którzy wygrali na Korsyce 6 razy. Triumfując po raz dziesiąty w tym sezonie, Mistrzowie Świata wyrównują swój własny rekord, utrzymywany od roku 2005, mając jeszcze dwie okazje, aby go poprawić.
Oczywiście, że wolę wygrywać po zażartej walce, zapewniał Loeb. Ale co mogę poradzić? Przecież to nie ja powinienem podpowiadać, co robić, aby nas tutaj pokonać. Zwycięstwo w Rajdzie Francji, przed własną publicznością, zawsze ma szczególny smak. Budowaliśmy je powoli, stopniowo zwiększając przewagę, a potem dbając o utrzymanie dobrego rytmu. Nasz Citroen C4 był bardzo szybki i jednocześnie niezawodny, a wybrane ustawienia pozwoliły maksymalnie wykorzystać potencjał opon Pirelli. Na asfaltach pozostajemy niepokonani. Zwiększyliśmy przewagę punktową do Mistrzostwa. Wszystko to przyszło nam stosunkowo łatwo.
Uśmiech na twarzy Oliviera Quesnela w chwili powitania zwycięzców w strefie serwisowej Citroen Total, w otoczeniu dziennikarzy, mówił wszystko: To był triumf bezapelacyjny. Nasze samochody zawsze sprawdzały się na trasach tej pięknej wyspy. W tym roku znowu, dzięki pracy całego zespołu, dominowaliśmy od początku do końca. Nie było wielkiego napięcia, ale i tak śledziliśmy losy rajdu przez wszystkie trzy dni. Loeb i Elena pojechali perfekcyjnie. Wygrali 14 na 16 oesów. Powiększyli swoją przewagę w Klasyfikacji Kierowców. Dzięki nim także w tabeli Konstruktorów Citroen nie stracił zbyt wiele na rzecz rywali. Trzeba też podkreślić dobry występ i 7 miejsce załogi Urmo Aava/Kuldar Sikk na C4 WRC z CSP Technologies. Bardzo cieszy mnie również sukces załogi Sebastien Ogier/Julien Ingrassia, którzy, startując Citroenem C2 Super 1600, zdobyli tytuł Mistrzów Świata 2008 w kategorii Juniorów.

