Kuba Przygoński notuje piąty czas na trzecim odcinku specjalnym rajdu Dakar. Najmłodszy motocyklista ORLEN Team odrobił ponad 7 minut straty do lidera i w generalce wskoczył na dziesiątą pozycję, jego strata skurczyła się do zaledwie 9’45. Szymon Ruta, który jechał bezbłędnie zatrzymał się na 3 km przed metą, do tej pory załoga znajduje się na trasie.
Szymon Ruta jechał bardzo szybko do 7. punktu pomiaru czasu (WP7), gdzie notował 18. wynik ze stratą do lidera wynoszącą 31’23. Byliśmy też świadkami zaciekłej walki pomiędzy Rutą a Małyszem, który w tym samym miejscu był o 3’15 szybszy. Na 700 metrów przed metą Adam zakopał się w wydmie i finalnie spadł w wynikach na 23. pozycję. Szymon zatrzymał się natomiast 3 kilometry przed metą.

Szymon Ruta jechał bardzo szybko do 7. punktu pomiaru czasu (WP7), gdzie notował 18. wynik ze stratą do lidera wynoszącą 31’23. Na około 20 kilometrów przed metą w Toyocie Hilux Szymona awarii uległ przedni napęd. Pokonywanie piaszczystych partii wyłącznie z tylnym napędem samochodem, w którym masa odciąża głównie przód, było praktycznie niemożliwe. Załoga wielokrotnie musiała odkopywać auto, powoli pokonując trasę. Na biwak dotarła już po zmroku. Finalnie jej strata w klasyfikacji odcinka wyniosła 5h28’11.

Bardzo dobrze jechaliśmy prawie cały odcinek specjalny. Mieliśmy umiarkowane tempo, a notowaliśmy dobre czasy i sukcesywnie pięliśmy się w wynikach. Pokonaliśmy wiele załóg i byliśmy pewni, że walczymy o świetną pozycję startową do kolejnego etapu. Około 20 kilometrów przed metą rozłączył nam się przedni napęd. Do przejechania pozostało około 10 kilometrów bardzo miękkich wydm. Wcześniej pokonaliśmy znacznie trudniejsze piaszczyste partie. Bez przedniego napędu, przy aucie, które ma tak lekki tył pokonanie piasków graniczyło z cudem. Posuwaliśmy się po dwa metry, podkładaliśmy szyny, odkopywaliśmy auto i tak nieskończoną liczbę razy. W końcu udało nam się wyjechać w ostatniej chwili przed zmierzchem. Jutro będziemy startowali z bardzo odległej pozycji, co oznacza jazdę w kurzu wolniejszych rywali, podobno odcinek jest znacznie trudniejszy niż dzisiaj. Zobaczymy jak to będzie – komentował na biwaku Szymon Ruta.

Jednak nie tylko załoga ORLEN Team miała kłopoty na morderczych wydmach ciągnących się pomiędzy Pisco a Nazca. Dramat przeżył Krzysztof Hołowczyc, który 40 km po starcie, zaraz po wyprzedzeniu Ronana Chabota przy dużej prędkości wyskoczył z 2-3 metrowego uskoku i uderzył w przeciwstawną wydmę. Załoga próbowała kontynuować jazdę, ale po chwili zatrzymała się i wezwała pomoc medyczną, gdyż Hołowczyc odczuwał bardzo silny ból. Ze wstępnej diagnozy lekarskiej wynika, że ma złamanych kilka żeber i uraz kręgosłupa. To niestety koniec rajdu dla polskiego kierowcy.

Myślę, że wiem co teraz czuje Krzysiek. Niejednokrotnie walcząc o wszystko ryzykujemy bardzo wiele. Mam nadzieję, że szybko wydobrzeje – komentował Kuba Przygoński. W stawce dzisiaj najszybszy był Nasser Al-Attiyah, który objął pozycję wicelidera rajdu, za Stephanem Peterhanselem – trzecim na etapie. Drugi dziś dojechał Robby Gordon jednak jego strata wypracowana na wcześniejszych etapach jest nadal zbyt duża by amerykański kierowca Hummera znalazł się w pierwszej dziesiątce. Trzeci w generalce rajdu jest Lucio Alvarez.

Klasę pokazał natomiast motocyklista Kuba Przygoński. Przystępując do etapu zawodnik ORLEN Team obiecywał, że będzie odrabiał stratę z poprzedniego dnia wynikająca z nawigacyjnej pomyłki. Słowa dotrzymał. Na metę OSu wpadał zaledwie 5’20 po zwycięzcy i wskoczył tym samym do czołowej dziesiątki rajdu. Najszybszy był dzisiaj Chaleco Lopez, który jest drugi w wynikach, za liderem Cyrilem Despres, dziś trzecim na OSie. Druga i trzecie pozycja w klasyfikacji dnia należała do Paulo Goncalvesa.

Goniłem i cały czas wyprzedzałem. Strasznie się kurzyło na początku etapu. Później było kilka tak niebezpiecznych miejsc z wielkimi dziurami, że otwierały mi się szeroko oczy. Zaliczyłem parę naprawdę groźnych skoków, na szczęście moje zawieszenie jakoś to przyjęło. Wjeżdżam się jednak w swoją prędkość. Bezbłędnie nawigowałem i jestem zadowolony – mówił na mecie Kuba Przygoński.

Spośród pozostałych zawodników ORLEN Team: Jacek Czachor zajął 25. (30 w generalce), a Marek Dąbrowski 82. (69 w wynikach rajdu) miejsce. – Ciężkie pierwsze sto kilometrów. Jechaliśmy po wydmach u podnóża, których rosły twarde rośliny. Przedarcie się przez nie było bardzo niebezpieczne. Jeden ze zjazdów był fantastyczny po względem widoków, trasa wiodła prawie pionową ścianą prosto w stronę oceanu. Było tak stromo, że aż zaciskało uszy – komentował Marek Dąbrowski.

Lubię odcinki o tej charakterystyce – wymagająca nawigacja i wszechogarniający piach. Nie mieliśmy punktu tankowania, etap był długi więc pewne było, że niektórzy będą mieli kłopoty z paliwem. Na trasie dodatkowo było kilka urwanych wydm, na nich niestety skończył się Dakar dla paru zawodników – mówił Jacek Czachor.

Wyniki III etapu – motocykle
1. Francisco Lopez (RCH) KTM 450 2:37.54
2. Paulo Goncalves (P) Husqvarna TE 449 RR +1.08
3. Cyril Despres (F) KTM 450 +4.08
4. Alessandro Botturi (I) Husqvarna TE 449 RR +5.05
5. Kuba Przygoński (PL) KTM 450 +5.20
6. Daniel Gouët (RCH) Honda CRF 450 +6.35
7. Gerard Farres (E) Honda CRF 450 +6.58
8. Frans Verhoeven (NL) Yamaha YZ 450F +7.22
9. Olivier Pain (F) Yamaha YZ 450F +7.28
10. Javier Pizzolito (RA) Honda CRF 450 +7.39

25. Jacek Czachor (PL) KTM 450 +19.02
82. Marek Dąbrowski (PL) KTM 450 +56.38

Klasyfikacja generalna po III etapie – motocykle
1. Despres 6:15.03
2. Lopez +2.51
3. Ullevålseter +4.59
4. Pain +6.03
5. Casteu +6.08
6. Israel Esquerre +6.19
7. Verhoeven +8.08
8. Viladoms +9.08
9. Svitko +9.40
10. Przygoński +9.45
30. Czachor +26.06
69. Dąbrowski +1:28.15

Wyniki III etapu – samochody
1. Nasser al-Attiyah/Lucas Cruz (Q/E) Buggy Damen Jefferies 2:30.14
2. Robby Gordon/Kellon Walch (USA) Hummer H3 +1.18
3. Stephane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mini All4 Racing +3.52
4. Lucio Alvarez/Bernardo Graue (RA) Toyota Hilux +9.36
5. Nani Roma/Michel Perin (E/F) Mini All4 Racing +12.20
6. Leonid Nowickij/Konstantin Żilcow (RUS) Mini All4 Racing +15.29
7. Guerlain Chicherit/Jean-Pierre Garcin (F) Buggy SMG +16.15
8. Boris Gadasin/Aleksiej Kuzmicz (RUS) G-Force Proto +23.25
9. Christian Lavieille/Jean-Michel Polato (F) Buggy Juke +24.45
10. Bernard Errandonea/Arnaud Debron (AND/F ) Buggy SMG +25.09

23. Adam Małysz/Rafał Marton (PL) Toyota Hilux +46.58

Klasyfikacja generalna po III etapie – samochody
1. Peterhansel 5:34.26
2. Al-Attiyah +6.33
3. Alvarez +18.11
4. Nowickij +21.10
5. Sainz +21.16
6. de Villiers +30.22
7. Roma +32.56
8. Terranova +35.13
9. Errandonea +38.32
10. Chabot +39.40
21. Małysz +1:25.57