W miniony weekend na ponad 6 kilometrowej trasie ze Starej Wsi do Przełęczy Pod Ostrą rozegrane zostały największe zawody w wyścigach górskich w Polsce. Na starcie kibice, którzy tłumnie stawili się na trasie mogli oglądać ponad 110 zawodników z Polski oraz Słowacji.

Na starcie do 5 i 6 rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski pojawił się również Artur Rowiński, debiutujący w tym sezonie na wszystkich trasach GSMP. Do Limanowej Artur przywiózł Audi Quattro, które posłużylo do rywalizacji w mocno obsadzonej klasie Open+2000, w której podczas wyścigowego weekendu wystartowało 12 zawodników. Artur już po pierwszym przejeździe trasą w okolicach Limanowej, zjednał sobie rzesze kibiców, które po zakończeniu zawodów nie szczędziły pochwał i komplementów młodemu zawodnikowi. Ostatecznie Artur uplasował się na 16. miejscu w klasyfikacji generalnej 5. rundy oraz na 13. miejscu podczas niedzielnych zawodów.

Artur Rowiński: Szkoda, że podczas Limanowej mieliśmy tak mało jazdy, której ja jestem głodny, ze względu na awarie techniczne podczas Korczyny i Jahodnej, gdzie drugi dzień nie był dla nas dobry. Tym razem z autem wszystko było OK. mamy świetnie przygotowana maszynę, która muszę do końca opanować. Dokupiliśmy kilka elementów, które chcemy zamontować na Sopot, żeby było jeszcze lepiej. Trasa w Limanowej bardzo mile mnie zaskoczyła. Była super długa, szybka no i kibiców było co nie miara. Rywalizacja w grupie Open+2000, czyli w potworkach jak widać w tym sezonie jest zacięta. Tyle mocnych aut tworzy wyjątkowe widowisko i przyciąga kibiców.

– Dla mnie wielkim zaskoczeniem było zainteresowanie kibiców naszym samochodem. Audi Quattro w specyfikacji z lat 80-tych robi wielki szum, wśród kibiców, a to nas cieszy. Auto na trasie robi z pewnością niezłe wrażenie, a to się po prostu podoba kibicom. Zapraszam do oglądania moich filmów przygotowywanych przez Team Promotion Marketing i PR Sportowy oraz onboardów z przejazdów, które pokazują wszystko z perspektywy zawodnika. Dziękuję moim sponsorom: Dealerowi Volkswagen i Audi Rowiński – Wajdemajer, ekipie Masters Tuning i Toma Racing za przygotowanie samochodu no i Wam kibice. Teraz widzimy się podczas wakacyjnych rund w Sopocie.

fot. Arkadiusz Bar