W miniony weekend na dolnośląskiej trasie z Siennej do Przełęczy Puchaczówka rozegrane zostały 9 i 10 runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Na trasie o długości 2770 metrów ścigało się 75 zawodników w tym kierowcy z Wyścigowego Pucharu Polski, który na co dzień rozgrywany jest na Torze Poznań. W najmocniejszej klasie Open+2000 do zawodów przystąpił Artur Rowiński swoim Audi Quattro, który uwielbiany jest przez kibiców. Rowiński po raz pierwszy pojawił się na wyścigu w Siennej, poznając od piątku jej specyfikę. Podczas obu rund młody debiutant za kierownica mocnego Audi z napędem na cztery koła zdobył 8 miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów.

Artur Rowiński: Jestem zadowolony z ostatniego występu. Dwa razy udało się zdobyć ósmą pozycję w klasyfikacji generalnej, z czego trzeba być zadowolonym biorąc pod uwagę fakt, iż jechałem na tym odcinku po raz pierwszy i dopiero uczę się jej, jak i auta. O mały włos nie byłbym wyżej, ale przez błędy popełnione na trasie nie udało się osiągnąć lepszego wyniku. Podczas sobotnich zawodów podczas jednego z podjazdów wyścigowych opóźniłem hamowanie i wylądowałem poza trasą, dzięki ekipie mechaników auto było gotowe do dalszej jazdy podczas niedzielnej rundy. Niestety nie obyło się bez małych problemów. W ostatnim wyścigu spadła mi rura od coolera, ale cały dojechałem do mety.

– Cieszę się, że jeździliśmy przez cały weekend po suchym i deszcz dopadł nas tylko w niedzielny poranek. Najbardziej bałem się betonowych band, które mogły zdemolować auto. Dziękuję za wsparcie podczas tych jak i poprzednich zawodów moim sponsorom Dealerowi Volkswagen i Audi Rowiński – Wajdemajer, ekipie Masters Tuning i Toma Racing, która przygotowuje mój samochód no i Wam kibicom, którzy motywujecie mnie do szybszej jazdy. Jestem bardzo zadowolony z kolejnej dawki adrenaliny jaką w tym roku dostarczają mi wyścigi górskie. Już za dwa tygodnie widzimy się w Banovcach na Słowacji.