Niekwestionowany mistrz ośki, oraz lider klasy Open-2000 Roman Baran, ponownie podczas minionych rund GSMP rozegranych w Limanowej stanął na najwyższym stopniu podium klasy Open-2000. W nieoficjalnej klasyfikacji samochodów przednio napędowych Rzeszowianin był tym razem drugi, ustępując jedynie Marcinowi Gładyszowi, który powraca do rywalizacji na trasach wyścigów górskich.

Zawody 5 i 6 rundy Mistrzostw Polski rozegrane zostały na 6031m trasie ze Starej Wsi do Przełęczy Pod Ostrą. Oprócz walki o polskie punkty Roman Baran został zgłoszony do Mistrzostw Słowacji oraz pucharu FIA CEZ Trophy, gdzie zajmował bardzo wysokie punktowane miejsca na podium.

Sobotnie zawody, które zakończyły się po decyzji ZSS w niedzielę, to triumf Barana nad Peterem Ambruz i Jozefem Kriską w Open-2000. Niedzielna runda to tylko jeden przejazd wyścigowy, w którym Roman został sklasyfikowany po raz kolejny na pierwszym miejscu Open-2000 wyprzedzając całą elitę polskich i słowackich zawodników.

Roman Baran: Dla mnie to był udany weekend pod względem sportowym, zdobyłem to na co liczyłem czyli pierwsze miejsca w Open-2000 oraz drugie miejsce zarówno w 5 jak i 6 rundzie GSMP w nieoficjalnej klasyfikacji ośki tuż za Marcinem Gładyszem. Udało się również zapunktować wysoko w Mistrzostwach Słowacji w których brałem udział. Trasa była dobrze przygotowana na nasze ściganie. Może to moje wrażenie, ale asfalt od zeszłego roku zrobił się bardzo śliski, ale mój samochód zawieszeniowo był świetnie przygotowany do szybkiej jazdy. Poprawiłem swój czas z 2011 roku o ponad 1 sekundę, więc widać progres.

Cieszę się najbardziej z tego, że jestem na mecie, bo Limanowa do tej pory była dla mnie koszmarem i zawsze miałem tu jakiegoś pecha. Inni koledzy niestety na moim zakręcie spotkali się z barierami, ale to są wyścigi. Wynik jaki osiągnąłem to 100% wykonanego planu dla Mistrzostw Polski i Mistrzostw Słowacji, gdzie walczę o tytuły. Sam wyścig. Hmm. Duża samochodów i byłem pewny już przed zawodami, że 2 podjazdy wyścigowe nie są możliwe do rozegrania jednego dnia. To jest Duzy problem tak liczna frekwencja, której organizator nie sprostał. Szkoda, że nikt nie chce rozmawiać z zawodnikami o organizacji takich zawodów, bo może wtedy wszystko wyglądałoby inaczej.

– Teraz wybieram się na zasłużone wakacje i wracam dopiero na Sopot. Dziękuję moim sponsorom: SZiK, Grupa HANDLOPEX, opona.pl, Bendiks Rzeszów, Korporacja VIP, Agregaty Prądotwórcze Pex Pool Plus, B3Studio, Placard i Carrera Sport. Moimi patronami medialnymi na sezon 2012 są: Radio VIA Rzeszów, Nowiny Gazeta Codzienna, www.wyscigigorskie.pl. Za obsługę PR w sezonie 2012 dziękuję profesjonalistom z Team Promotion Marketing i PR Sportowy.