robert kubica, kubica, nick heidfeld, heidfeld, formuła 1, f1, wyścigi, bmw sauber, bmw sauber f1 team, grand prix chin W raczej mało obfitującym w wydarzenia Grand Prix Chin para kierowców zespołu BMW Sauber F1 Team pokazała się z doskonałej strony. Nick Heidfeld dojechał na piątym, a Robert Kubica na szóstym miejscu, tuż za swoim kolegą z zespołu. Obydwaj wystartowali w wyścigu o Grand Prix Chin bardzo dobrze. Nick zdołał przebić się z dziewiątego miejsca na szóste, rekompensując sobie jednocześnie karę przesunięcia o trzy miejsca do tyłu, jaką otrzymał za to, że jakoby blokował Davida Coultharda z Red Bulla w pierwszej częsci kwalifikacji.

Robert Kubica świetnie dawał sobie radę, Polak wypracował sobie na starcie ósmą pozycję, a startował z jedenastej. Warto również przyznać, że obydwaj kierowcy skorzystali na kolizji Jarno Trullego z Sebastienem Bourdais z Toro Rosso, którzy startowali z siódmej i ósmej pozycji. Dla obydwu kierowców BMW Sauber F1 Team świetny start był dobrą zapowiedzią całego wyścigu. Szczególnie Nick Heidfeld pokazał, co potrafi BMW Sauber F1.08. Do pierwszego tankowania Niemiec był w stanie nawet naciskać jadącego na piątym miejscu Heikki Kovalainena z McLarena. Na 18. kółku Niemiec zjechał na swój pierwszy postój. Kiedy wszyscy, oprócz tych, którzy jechali na jedno tankowanie zrealizowali swoje postoje, na 29. okrążeniu Nick znajdował się już na 6. pozycji.

W międzyczasie Robert Kubica jechał również w doskonałym stylu i był w stanie łatwo bronić swojej ósmej pozycji. Jego pierwszy przejazd robił szczególnie dobre wrażenie, kiedy okazało się oczywiste, że zjechał na swój pierwszy postój jako ostatni wśród jadących na dwa tankowania. Podczas gdy liderzy wyścigu, Lewis Hamilton z McLarena, obydwaj kierowcy Ferrari, Kimi Raikkonen i Felipe Massa, a także Fernando Alonso z Renault zjeżdżali na swoje postoje na okrążeniach 15. i 16., Polak przejechał w sumie 24 okrążenia zanim zjechał na swój pierwszy postój. I podobnie jak Nick, wrócił na swoją pozycję na 29. okrążeniu.

Na 33. okrążeniu, kiedy jadący na jedno tankowanie Timo Glock z Toyoty w końcu zjechał do alei serwisowej, Robert uzyskał kolejną pozycję i jechał już na siódmym miejscu, 7,6 sekundy za Nickiem. Od tego momentu zamiast niepotrzebnie ponosić jakiekolwiek ryzyko obydwaj kierowcy BMW Sauber F1 Team skupili się na obronie własnych pozycji. Strata Nicka do jadącego na piątym miejscu Heikki Kovalainena ciągle wynosiła około 4 sekundy, jednak ogólnie wiadomo, że w dzisiejszej Formule 1 wyprzedzanie bolidu, który nie jest w oczywisty sposób wolniejszy jest praktycznie niemożliwe. Nawet dla takiego kierowcy jak Nick, który w przeszłości często pokazywał się z jak najlepszej strony podczas manewrów wyprzedzania. W efekcie, Nick nie czynił żadnego wysiłku, by wywierać presję na Finie.

Na 36. okrążeniu Kovalainen ucierpiał z powodu przebitej opony i znacznie zwolnił, co dało szansę Nickowi i Robertowi na przesunięcie się o kolejną pozycję do przodu. Jechali dalej na piątym i szóstym miejscu. Na 40. i 41. okrążeniu Nick I Robert zjechali na swoje ostatnie tankowania i zmianę opon, i ponownie zdołali wrócić na tor bez straty swoich pozycji. Wszyscy inni, oprócz jadących na jedno tankowanie zjeżdżali na swoje postoje wcześniej. Kierowcy BMW Sauber F1 Team bronili swoich pozycji aż do końca wyścigu, a zajmując piąte i szóste miejsce wypracowali dla zespołu siedem cennych punktów do klasyfikacji Mistrzostw Świata.