robert kubica, kubica, nick heidfeld, heidfeld, formuła 1, f1, wyścigi, bmw sauber, bmw sauber f1 team, grand prix brazyliiGrand Prix Brazylii okazało się niezwykle trudnym wyścigiem dla zespołu BMW Sauber F1 Team. Nick Heidfeld pojawił się na mecie dziesiąty, a Robert Kubica jedenasty. Lewis Hamilton z McLarena ukończył wyścig na piątym miejscu, które jednak zapewniło mu tytuł mistrzowski w klasyfikacji kierowców. Tuż przed zaplanowanym startem do wyścigu o Grand Prix Brazylii spadł krótki, ale rzęsisty deszcz, który mocno pokrzyżował plany zespołowi BMW.

Start został przesunięty o dziesięć minut. Choć deszcz przestał padać zanim wszyscy oprócz Roberta ruszyli do okrążenia formującego na oponach przejściowych. Zagranie to nie opłaciło się, gdyż po tym okrążeniu Robert zjechał na wymianę opon na przejściowe. Wystartował przez to z alei serwisowej. W międzyczasie, Nick stracił na starcie kilka pozycji i spadł na 12. miejsce. Zdołał następnie wyprzedzić Rubensa Barrichello oraz Marka Webbera. Warunki zaczęły się poprawiać i na okrążeniach od 8. do 12. wszyscy zaczęli zjeżdżać na wymianę opon na suchą nawierzchnię. Nick nic nie skorzystał na tej strategii i powrócił na tor na 10. pozycji, Robert nadal jechał na 17. Ani Nick, ani Robert nie przesuwali się w stawce do przodu. Nick robił, co mógł, by dotrzymywać kroku bolidom jadącym przed nim, jednak nie na tyle, by móc je wyprzedzać. Okazało się, jednak, że zmiany pogodowe jeszcze się nie skończyły. Siedem okrążeń przed końcem kolejny deszcz zmoczył tor Jose Carlos Pace.

Nick i Robert zjechali po opony intermediaty jeszcze zanim deszcz zaczął padać. Nieszczęśliwie dla zespołu z Monachium i Hinwil deszcz nie był tak rzęsisty, jak ten przed startem. Okrążenie później cała stawka kierowców zjechała po opony przejściowe. Robert zdołał wyprzedzić czterech kierowców i przesunął się na jedenaste miejsce. Nick nadal jechał na dziesiątym i tym samym w San Paulo zespół nie zdobył żadnych punktów. Inna sprawa, że walka o tytuł mistrzowski była niezwykle emocjonująca. Kiedy Felipe Massa minął linię mety, zwyciężając w wyścigu, wydawało się, że jest mistrzem, gdyż Lewis Hamiltonspadł na szóstą pozycję. Jednak na ostatniej kombinacji zakrętów Hamilton zdołał wyprzedzić Timo Glocka i awansując na piąte miejsce zapewnił sobie tytuł. Zrównując się dorobkiem punktowym z Kimim Raikkonenem Kubica kończy sezon na czwartej pozycji w klasyfikacji kierowców. Nick zajął szóste miejsce w klasyfikacji. W klasyfikacji konstruktorów zespół BMW Sauber F1 Team kończy sezon na trzecim miejscu ze 135 punktami.

Niedobrze, że straciłem trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Zrobiliśmy za dużo błędów w ciągu weekendu i oto rezultat. Na nieszczęście zacząłem wyścig na oponach na suchą nawierzchnię. Z kolei podczas wyścigu utknąłem za Adrianem Sutilem. W końcu zdołałem zyskać kilka pozycji na końcowych okrążeniach, ale było już za późno. Gratuluję Ferrari i Lewisowi Hamiltonowi, powiedział Robert Kubica. Najwięcej kłopotów sprawił mi start. Za bardzo zerwałem przyczepność kół i dosłownie kręciły się w miejscu. Potem miałem kilka efektownych wyprzedzeń, dzięki którym przesunąłem się do przodu. Z czasem balans mojego bolidu zaczął sprawiać mi kłopoty i kiedy jechałem za Jarno Trullim traciłem siłę docisku. Kiedy jechałem za Markiem Webberem, ostro z nim walczyłem, co z kolei mocno zużyło mi opony. Kiedy na osiem okrążeń przed końcem pojawiły się pierwsze krople deszczu, zagrałem va banque i zatrzymałem się na zmianę opon zakładając intermediaty. Nie miałem nic do stracenia. Byłem dziesiąty i niestety na tej pozycji dojechałem do mety. Co by nie mówić, nie mieliśmy dzisiaj dobrego dnia, przynajmniej dużo lepiej było w ciągu sezonu, dodał Nick Heidfeld.