Już w najbliższy weekend, 22 i 23 września, rozegrane zostaną finałowe rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Tym razem zawodnicy zjadą do Załuża na Podkarpaciu. Na 4688-metrowej trasie do walki stanie 90 zawodników – Polaków oraz Słowaków, którzy podobnie jak ich polscy koledzy stocza finałowy pojedynek sezonu 2012. Wśród zawodników startujących w najmocniejszej grupie A zobaczymy debiutanta sezonu 2012 Grzegorza Kozioła, który przywiezie do Załuża Mitsubishi Lancera Evo VIII. Grzegorz po 12 rundach znajduje się na czwartym miejscu ze stratą 2 punktów do podium i ma wciąż realne szanse na tytuł II Wicemistrza Polski w grupie A.

Grzegorz Kozioł: Załuż to dwie ostatnie rundy tego sezonu, który wciąż jest dla mnie debiutanckim. Mam nadzieję, że podczas zawodów dopiszą kibice. W końcu to Bieszczadzki Wyścig Górski, jedyna taka impreza która przyciąga na wyścigowe trasy tysiące kibiców. Liczę również na pogodę, która jak możemy zobaczyć na prognozach jest bardzo zmienna. Przydała by się taka fajna polska jesień, słoneczko, około dwudziestu paru stopni i byłbym bardzo zadowolony. Tak naprawdę końcówkę tego sezonu jadę dzięki mojemu sponsorowi firmie Flora Kraków, która pomogła mi w odbudowie auta po wypadku w Siennej.

– Chciałbym bardzo za to podziękować jak i ekipie mechaników Witek Motorsport, którzy odbudowali auto i dali mi szansę dalszego ścigania do końca sezonu 2012. Patrząc na trasę Wujskie-Tyrawa Wołoska z perspektywy kibica, a taką miałem tylko do tej pory to wydaje się nudna, ale zapewne jak wsiądę do auta to się to wszystko szybko zmieni. Chcę z pewnością zobaczyć starcie tytanów, czyli zawodników grupy Open+2000, bo to będzie wisienka całego weekendu. I tak naprawdę to szkoda, że sezon już się kończy, bo chętnie pojechałbym jeszcze jakiś wyścig. Zapraszam kibiców do mocnego dopingu i do zobaczenia na trasie wyścigu.