alicja konury, artur gołda, bartek nykiel, bartek siodła, jiri tosovsky, kacper puszkiel, lausitz, lausitz cup, lausitz rallye,marcin stywryszko, michał jucewicz, paweł chudziński, puchar łużyc, radek mifka, rajd lausitz, rajdy samochodowe, szymon rosik, łukasz ryznar Rajd Lausitz, trzecia runda Pucharu Łużyc już za nami. Do samego końca zawodów mogliśmy podziwiać zagorzałą walkę zawodników o punkty w klasyfikacji generalnej i w poszczególnych klasach. W „generalce” bitwę o punkty uskuteczniali dwaj Czesi, młody i szybki Radek Mifka jadący z Tomasem Plachy Mitsubishi Lancerem Evo IX oraz bardzo doświadczeni Jiri Tosovsky i Petr Gross, jadący również Lancerem EVO IX. Dzięki skutecznej jeździe z kompletem punktów wyjechał z Weißwasser Radek Mifka, zapisując na swoim koncie kolejne 20 punktów i tym samym zostając zwycięzcą w klasyfikacji generalnej Pucharu Łużyc. Drudzy w klasyfikacji są Jiri Tosovsky i Petr Gross mający po trzech rundach pucharu różnicę 11 punktów do zwycięzców cyklu.

Niesamowity bój o zwycięstwo w swojej klasie toczyli jeleniogórzanie, Paweł Chudziński jadący z Bartkiem Nykielem w klasie 3 oraz Marcin Stywryszko i Szymon Rosik w klasie 2, a ich głównymi konkurentami był rodzinny klan Teichmanów. Popularny Chudy swoim leciwym Seatem walczył o zwycięstwo w klasie z Teichmannem seniorem jadącym Nissanem Almerą GTI. Niestety Almera odmówiła posłuszeństwa i Klaus Teichmann musiał zadowolić się drugim miejscem w klasie, przy czym należy dodać, że po trzech rundach Pucharu obaj zawodnicy mają taką samą ilość punktów. Zgodnie z regulaminem Lausitz Cup, w przypadku identycznej ilości punktów decyduje wyższa lokata w klasyfikacji Rajdu Lausitz, a więc problem rozwiązał się w momencie wycofania się Klausa Teichmanna. W trudniejszej sytuacji w walce o wygraną w klasie znaleźli się drudzy z jeleniogórskiego teamu, Marcin Stywryszko i Szymon Rosik. Ich N-grupowa Skoda Felicja miała problemy z utrzymaniem tempa narzuconego przez Teichmanna juniora jadącego Nissanem Micrą. Walka między nimi toczyła się do momentu, kiedy Micra Ronnego Teichmanna postanowiła zatrzymać się na odcinku specjalnym i już z niego nie odjechać. Tym samym Marcin z Szymonem zdobyli komplet punktów i zwyciężyli w klasie 2.

Kolejną polską załogą, która ukończyła wszystkie rundy pucharu są Kacper Puszkiel i Alicja Konury, jadący tylnonapędowym BMW 318. W swojej klasie mieli stałych niemieckich konkurentów w bliźniaczym aucie. Sympatyczni Niemcy z niebieskiego BMW pomogli Kacprowi w Rajdzie Luzicke Hory, pożyczając im swoje koło zapasowe, dzięki czemu mógł ukończyć rajd. Był to bardzo szlachetny sportowy gest, a takich nie brakuje u zawodników startujących w Pucharze Łużyc! Bez wątpienia znakomity przykład, że warto wziąć udział w Lausitz Cup dał Łukasz Ryznar jadący z Michałem Jucewiczem Fiatem Cinquecento. Zdobyli oni tytuł mistrzowski w klasie 1 oraz otrzymali nagrody pieniężne od organizatora rajdu i pozostałych organizatorów rund Pucharu Łużyc. Lista nagród, jakie otrzymali sklasyfikowani zawodnicy Lausitz Cup była jednak dużo dłuższa. W podsumowaniu polskich zawodników startujących w pucharze należy wspomnieć także o widowiskowej jeździe głuszycko-wałbrzyskiej załogi, Artura Gołdy i Bartka Siodły. Niestety po wspaniałej walce na odcinkach Rajdu Lausitz w ich Peugeocie 206 poddało się zawieszenie. Po dość mocnym wybiciu na hopce, Peugeot wylądował mocniej na prawym przednim kole, co doprowadziło do uszkodzenia zawieszenia i zakończenia jazdy.

Pierwszy rok wspólnego, polsko–czesko–niemieckiego projektu pod nazwą Lausitz Cup musiał niestety przejść wszystkie choroby wieku dziecięcego. Przede wszystkim zawiodła w tym roku frekwencja, ale wynikała ona głównie z pewnej niewiedzy i lęku przed uczestnictwem w zagranicznym cyklu. Wielu zawodników sądziło, że będąc posiadaczem licencji krajowej nie będzie mogło wystartować w Czechach i w Niemczech. Pojawiły się także problemy z bliskością imprez w tegorocznym kalendarzu, w przypadku Rajdu Karkonoskiego problemem była bliskość Rajdu Wisły. Problemem były pytania natury technicznej, czy aby mój sprzęt przejdzie przez BK czeskie i niemieckie? Otóż tak, na każdą rundę pucharu przyjeżdża polska komisja techniczna, która sprawdza rajdówki polskim zawodnikom i tylko ona decyduje czy auto załogi zostanie dopuszczone do zawodów. Udział w Pucharze Łużyc daje także możliwość wygrania wartościowych nagród pieniężnych, co zresztą widać na liście nagród, jakie otrzymali sklasyfikowani w nim zawodnicy, do których dochodzą oczywiście puchary i tytuły mistrzowskie.

Podsumowując tegoroczny Puchar Łużyc, należy podkreślić, że stanowi on świetną okazję na międzynarodową rywalizację na trasach asfaltowo–szutrowych. Każda z rund zawiera wyjątkowe trasy o szybkiej i technicznej strukturze. Udział w imprezach o międzynarodowej frekwencji wpływa tylko i wyłącznie na rozwój startujących w nim zawodników. Mamy tutaj szansę na sprawdzenie sił w walce o cenne sekundy z zagranicznymi załogami, na poznanie poziomów organizacji poszczególnych imprez oraz na zawarcie nowych międzynarodowych znajomości. Tym samym propagujemy nasze rajdowe podwórko w Europie, co może zaowocuje w przyszłości licznym udziałem zagranicznych załóg w Polsce. Zachęcamy, zatem wszystkich do udziału w przyszłorocznym Lausitz Cup i zdobyciu cennych nagród oraz tytułów mistrzowskich.