Kuba Przygoński był niepokonany podczas piątego, przedostatniego etapu Rajdu Faronów. Motocyklista ORLEN Team jednocześnie awansował na drugie miejsce w rajdzie. Jacek Czachor zajął szóstą pozycję na etapie, w klasie Open Trophy skompletował jak dotąd pięć zwycięstw.

Na 422-kilometrowej trasie Kuba Przygoński wypracował tylko 47 sekund nad rewelacyjnie jadącym Joanem Barredą Bortem. To jednak wystarczyło by wygrać i jednocześnie przerwać, trwającą od dwóch etapów, zwycięską passę Hiszpana. Trzecie miejsce na etapie przypadło Palowi Ullevelsaterowi. Na trasie błąd nawigacyjny popełnił Paulo Goncalves, który do dzisiejszego odcinka specjalnego szedł koło w koło z Przygońskim, rywalizując o drugie miejsce w rajdzie i jednocześnie wicemistrzostwo świata. Pomyłka kosztowała Portugalczyka ponad godzinę. Taka strata jest praktycznie niemożliwa do odrobienia w normalnych warunkach rywalizacji.

Prowadziłem w zasadzie od samego początku odcinka. Musiałem wytyczać trasę i spoczywał na mnie ciężar zakładania pierwszego śladu. To wymagające zadanie zarówno fizycznie jak i psychicznie. Rajd w Egipcie jest bardzo ciężki, ścigamy się na sekundy i nawet najlepsi popełniają błędy. Ja ich unikam. Jutro startuję z dobrej pozycji, mam w miarę komfortową sytuację, muszę jednak przejechać swoim tempem ostatni OS, żeby nie wybić się z rytmu i nie stracić koncentracji – komentował Kuba Przygoński.

Jacek Czachor na metę odcinka przyjechał z szóstym czasem. Jutro kapitan ORLEN Team, pomimo wielogodzinnej przewagi nad kolejnym zawodnikiem w klasie OPEN Trophy, nie zamierza zwalniać. – Na pewno jutro nie zwolnię, muszę jednak uważać, żeby nie nadwyrężyć silnika. Chcę skorzystać z tego rajdu treningowo i zbudować jak najlepszą formę. Dzisiaj etap był dość trudny, końcówka to niewiarygodnie wymagający przejazd przez kopny fesz-fesz. Najważniejsze, że nie popełniłem żadnego błędu nawigacyjnego, większość etapu jadę sam i musze się bardzo koncentrować na tym aspekcie – powiedział Jacek Czachor.

Ostatni etap rajdu liczy 425 kilometrów. Jutro poznamy zdobywców tytułów: Mistrza Świata oraz Open Trophy.