Jadący w barwach ORLEN Team, Toyotą Corollą AE 86, Kuba Przygoński, dachował samochodem podczas piątkowych kwalifikacji drugiej tegorocznej eliminacji Driftingowych Mistrzostw Polski. Mechanikom niestety nie udało się przygotować auta do sobotniego finału.

Podczas piątkowych kwalifikacji zawodnicy mieli trzy przejazdy. Dwa z nich Kuba pokonał bezbłędnie, a w trakcie ostatniego zdecydował się na zmianę techniki jazdy. Ponieważ auto niewystarczająco pewnie prowadziło się w jednym z prawych zakrętów kierowca wszedł w niego o jeden bieg niżej i zwiększył obroty silnika – Wbiłem dokręconą dwójkę, zamiast niskoobrotowej trójki. Samochód zerwał przyczepność na śliskiej nawierzchni, tym razem jednak wszystkich czterech kół i w niekontrolowany sposób. Znalazłem się nagle na dachu – komentował Kuba Przygoński.

Kuba pomimo problemów zdobył wystarczającą liczbę punktów, by zakwalifikować się do sobotniego finału. Przez całą noc mechanicy pracowali nad odbudową uszkodzonych elementów. Udało się i po dwunastu godzinach pracy samochód znów był gotowy do driftu. Pierwsze testy wykazały, że uderzenie było jednak zbyt silne i odbudowane auto zupełnie nie zachowuje trakcji. W takich warunkach nie byłoby możliwości nawiązania walki z konkurentami. Kuba po konsultacji z zespołem zdecydował się wycofać z jazd finałowych.

Zawody w Sopocie stanowią drugą tegoroczną eliminację Driftingowych Mistrzostw Polski. Na pełen cykl składa się pięć rund. Do klasyfikacji końcowej będą liczone jednak cztery najlepsze starty. Pierwsze zawody zwyciężył Kuba, oznacza to że zawodnik ORLEN Team w dalszym ciągu liczy się w walce o tytuł Mistrza Polski.

Kuba przemieści się teraz do Bydgoszczy na World Stunt GP 2012 – zawody ekstremalnych ewolucji na motocyklach. Tam dołączy do swoich kolegów: Jacka Czachora i Marka Dąbrowskiego. W niedzielę wykona pokazowy przejazd driftu samochodowego. W World Stunt GP 2012 weźmie udział 69 riderów z 18 krajów. Sponsorem głównym imprezy jest PKN ORLEN, który już po raz trzeci wesprze te zawody.