Kolejny wyścig przed nami, miejmy nadzieję, że mniej pechowy niż ostatni na Pannoniaring, podczas którego straciłem cenne punkty, nie dojeżdżając do mety przez awarię skrzyni biegów. Aktualnie zajmuję 4. pozycję w Mistrzostwach Polski, a przed nami jeszcze 6 wyścigowych weekendów. Dlatego nie załamujemy rąk, bo jest co robić i wszystko się może zdarzyć jak w piosence jednej znanej polskiej artystki. Tor w Poznaniu znam na pamięć, startowałem tam wielokrotnie, dlatego najbardziej skupię się na jego bardzo precyzyjnym przejechaniu – mówi Filip Mocie.

Samochód, w którym się pokażę to Renault Clio Sport w wersji A-grupowej. Niestety jest to słabsza wersja, ale chcę zdobyć nim cenne punkty, szczególnie oglądając prognozy pogody na weekend ma popadać deszcz, co mnie cieszy, ponieważ lubię startować w deszczu, szczególnie na Torze w Poznaniu. Różnice w takim wypadku się niwelują i dają jeszcze większą szansę na skok w klasyfikacji Mistrzostw Polski.

Zapowiada się ciekawy weekend z kolegami zza granicy, którzy zagoszczą na tych zawodach. Dlatego zamierzam się nie poddawać i jechać na pełnym gazie i walczyć do końca. Dziękuję moim sponsorom – Guardian Angel Polska, Bruk-Bet, Termalic, ATS-BUD Żwirownie Kamieniołomy, instruktorowi Markowi Leśniakowi, Chłopakom z Auto Klinika Racing obsługujących moja wyścigówkę w tym roku, a także Team Promotion oraz Top Rally za obsługę medialną.