rallycross, merc, sokołowski, nowak, guranowski Dwóch polskich zawodników wzięło udział w siódmej rundzie Mistrzostw Europy Rallycross, która rozegrana została w Belgii na torze w Maasmechelen. Zawody przy zmiennej pogodzie oglądało ponad dziesięć tysięcy widzów. W dywizji 1A wystartowało dwóch Polaków: Kamil Sokołowski w Skodzie Felicii oraz Tomasz Nowak w Skodzie Fabii. Pierwszy z nich zakończył udział w belgijskich zawodach na dwudziestym pierwszym miejscu. Zawody w Belgii mimo dwudziestego pierwszego miejsca uważam za udane. Lubię jeździć przy deszczowej pogodzie. Niweluje to stratę sprzętową do czołówki. Po zawodach musieliśmy wymienić uszczelkę pod głowicą. Jestem gotowy do walki w Holandii, podsumował Kamil Sokołowski.

Tomasza Nowaka z kolei spotkał wielki pech. Już podczas treningu oficjalnego w srebrnej Fabii wystąpiła niespodziewana awaria. Ukręcił się wieloklin na wyjściu ze skrzyni biegów. Jest to nietypowa część ze Skoda Motorsport, nie mieliśmy więc możliwości naprawić jej na torze i musieliśmy się wycofać z dalszej części zawodów w Belgii. Niezbędne do naprawy napędu podzespoły już przyjechały do nas z Czech więc na zawody w Holandii będziemy w 100% gotowi, powiedział Tomasz Nowak. W polskim obozie panuje bojowe nastawienie przed kolejnym startem, który już w najbliższy weekend na torze w holenderskim Valkenswaard. Do wspomnianej dwójki dołączy Michał Guranowski. Tym samym w dywizji 1A wystartuje trzech Polaków. Organizatorzy spodziewają się rekordowej liczby kibiców. Magnesem, podobnie jak w Szwecji będzie Marcus Gronholm.