35. Rajd Barbórki Cieszyńskiej był ostatnim tegorocznym rajdem z odcinkami specjalnymi przebiegającymi po krętych, wiejskich drogach. W trudnych, zimowych warunkach Piotr Maciejewski z Piotrem Kowalskim jadący Mitsubishi Lancerem Evo VII spisali się doskonale zajmując świetne drugie miejsce. Załoga Tedex Rally Team nie ukrywała, że był to dla nich świetny wystep i doskonały trening przed grudniową Barbórką Warszawską.
Piotr Maciejewski: To był bardzo trudny rajd, przede wszystkim z racji tego, że zabronione były kolce, a warunki na trasie preferowały właśnie taką oponę. Musieliśmy z Kovim jechać bardzo precyzyjnie, żeby było szybko, ale bezpiecznie i taka taktyka dała efekt. Kajtek z Olą byli poza naszym zasięgiem, a z kolei my z oesu na oes notowaliśmy coraz większą przewagę nad pozostałymi rywalami. Gdzieś tam po drodze pojawił się niewielki problem z centralnym dyfrem, ale sytuacja została opanowana i później siódemka świetnie się prowadziła. Zajęliśmy drugie miejsce, w które celowaliśmy przed startem, więc co tu dużo mówić: plan zrealizowany w 100 procentach!
Piotr Kowalski: Lubię takie trudne warunki na trasie, choć do pełni szczęścia chyba tego śniegu było troszkę za mało. Odcinki były śliskie i bardzo zdradliwe, a co za tym idzie było dosyć niebezpiecznie. Ale my nie mieliśmy problemów, siódemka była świetnie ustawiona, a Misio w takich warunkach czuł się jak ryba w wodzie. To był świetny rajd, który długo będę miło wspominał.

