4 miejsce klasie A7 to krok od podium. Na takiej pozycji stanęła załoga Paweł Sławik i Oktawian Sokołowski na mecie 35. Rajdu Barbórki Cieszyńskiej. Rajd ten był ostatnią z 12 eliminacji Pucharu PZM, w którym załoga mogła wystartować dzięki wsparciu producenta profili aluminiowych, firmy Final. Podczas tegorocznego sezonu wystartowaliśmy we wszystkich 12 eliminacjach, rozgrywanych na terenie całego kraju, ciesząc swą efektowną jazdą rzesze kibiców i zdobywając punkty do klasyfikacji końcowej Pucharu PZM.
Po 12 eliminacjach zajmujemy siódmą pozycję w klasie samochodów A-grupowych z silnikami o pojemności 2000cm3. Generacja naszego samochodu mocno odbiegała w tym sezonie od samochodów zawodników z czołówki, głównie zawieszeniowo i mocą silnika. Fakt ten nie ostudził naszych zapałów do walki i niejednokrotnie potwierdziliśmy, iż potrafimy jeździć szybko i bezbłędnie, co pozwalało nawiązać walkę z samochodami znacznie szybszymi od naszego Peugeota. Wyraźny progres w wynikach odnotowywaliśmy w rajdach, podczas których panowały bardzo złe warunki atmosferyczne. Wówczas moc silników nie grała już takiej roli, tu do głosu dochodziły umiejętności i doświadczenie. Tego ostatniego zebraliśmy bardzo dużo w tym sezonie z całą pewnością. Wraz z Oktawianem wypracowaliśmy taki opis trasy, który pozwala na coraz szybszą jazdę unikając głupich błędów. Niewątpliwie zaprocentuje to w przyszłych startach, a gdyby zrealizowały się nasze plany co do startów mocniejszym samochodem w sezonie 2009, z całą pewnością znajdzie to odzwierciedlenie w osiąganych wynikach.
Obecnie jesteśmy zainteresowani startami Citroenem C2 R2, a czy będzie to Puchar PZM czy RSMP to okaże się wtedy, gry będziemy wiedzieli jakim dysponujemy budżetem. Sukces to także wynik wytężonej pracy naszego managera Piotra Sławika, bez którego wiele startów niemiałaby końca, gorzej niemiałaby początku. W tym miejscu chcielibyśmy złożyć podziękowania za cierpliwość i serce włożone w ten sezon w pasję swojego syna. Dziękujemy. Za sukces całego teamu możemy uznać współpracę od Rajdu Krakowskiego z serwisem Pana Marka Handwerkera. Jak się teraz okazuje są dla nas więcej niż tylko serwis. Jak jedna rodzina, pełni zaangażowania stworzyliśmy zespól rajdowy, którego można pozazdrościć. Profesjonalna obsługa i przygotowanie samochodu do startów, opieka i wsparcie, wiedza wpajana nam do głowy to bardzo cenne doświadczenie. Celne uwagi Pana Marka, opierają się na wieloletniej współpracy ze Śp. Januszem Kuligiem za czym idzie bezspornie, są to uwagi bardzo cenne. Po stokroć Panie Marku dziękujemy za całokształt, za sezon, za to ze dzięki Panu możemy sięgać po to, co w rajdach najpiękniejsze. Dziękujemy naszym mechanikom: Robertowi i Ryśkowi za cenny wkład pracy i serca w naszego Puga.

