Podczas trzeciej i czwartej rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski Paweł Dytko stanął na podium. Nyski kierowca po zawodach w Cisnej zajmuje trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej GSMP. Mimo dobregu wyniku i kolejnych, cennych punktów Paweł Dytko nie był zadowolony ze startu w Cisnej. Zdaniem kierowcy potrzebna jest radykalna kuracja wzmacniająca Mitsubishi Lancera Evo X.
Paweł Dytko: Dwa trzecie miejsca to dobry wynik, choć założenie były nieco wyższe. Moje czasy pokazały, że odchudzenie „dziesiątki” o kilkadziesiąt kilogramów przyniosło nieznaczny efekt, jednak nie jest jeszcze w stanie nawiązać skutecznej walki o zwycięstwo. W wyścigach decydującą rolę odgrywa moc auta, a nasz seryjny (chociaż 350-konny) silnik jest słabszy od tych, którymi dysponuje konkurencja. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak poważnie zmodyfikować motor. Będziemy mogli to jednak uczynić w nowym, zbudowanym specjalnie na wyścigi Evo X, w którym mam nadzieję pojadę już na najbliższym wyścigu w Siennej. Niemniej duże gratulacje dla Marka Nygi, Tomka Myszkiera, a przede wszystkim dla Mariusza Steca za piekielnie szybką jazdę i ostrą walkę. Najważniejsze, że jest się z kim ścigać, bo wszystko wskazuje na to, że walka będzie trwała do ostatniego wyścigu w sezonie. Cieszy również fakt, że pomimo kryzysu wyścigi górskie są bardzo mocno obsadzone, co z pewnością podnosi poziom i przyciąga kibiców również do tej dyscypliny motosportu. Do zobaczenia w Siennej 20 czerwca!

