Zakończył się kolejny udany weekend dla Pawła Dytko w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Brązowy dublet nyskiego kierowcy to kolejne cenne punkty w klasyfikacji generalnej GSMP. W sobotę i w niedzielę najszybsi w kraju „górale” ścigali się na przepięknej trasie z Sopotu do Gdyni. Teraz zespół Dytko Sport czeka Rajd Karkonoski, podczas którego przygotują Mitsubishi Lancera Evo X dla Radosława Typy.
Paweł Dytko: Dwa trzecie miejsca to dla mnie bardzo udany start, bo do Sopotu przywiozłem samochód w takiej samej specyfikacji jak do Siennej. Nad morzem Mariusz Stec zdecydowanie nam odjechał, a z Markiem Nygą starałem się ostro walczyć o drugie miejsce, przy okazji musiałem też cały czas spoglądać w lusterko wsteczne na pozostałych kierowców w Lancerach. Szkoda, że trasa w tym roku została spowolniona dwoma szykanami, co moim zdaniem odebrało jej nieco charakteru, ale takie są wymogi bezpieczeństwa, do których my, kierowcy musimy się dostosowywać. Cieszę się, że kibice dopisali i zapewne cieszyli się z pogody.
Było ciepło i słonecznie, co dla mnie niestety jest niekorzystne. Tylko raz podczas niedzielnych treningów jechaliśmy po mokrym, co pozwoliło mi awansować na drugie miejsce, ale później zrobiło się sucho i niestety notowałem większe straty. Niemniej samochód spisywał się bez zarzutu i generalnie jechałem bez przygód, nie licząc drobnego rozbicia opon przy pokonywaniu slajdem ronda. Auto jest jednak całe i już w najbliższy weekend będzie służyło Radkowi Typie i Maćkowi Wisławskiemu podczas Rajdu Karkonoskiego.

