Załoga Orlen Team, Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin po sporych problemach technicznych na wczorajszym etapie, ukończyła rajd Baja Espana Aragon. Hołowczyc na dzisiejszych odcinkach popisał się piątym i trzecim miejscem, nawiązując walkę z kierowcami fabrycznymi. Już na pierwszym odcinku prowadzenie stracił rekordzista Dakaru, Stephane Peterhansel, gdy z powodu awarii hamulców w końcówce musiał bardzo zwolnić w końcówce próby, w rezultacie spadając na trzecie miejsce, za Naniego Romę i Filipe Camposa. Jednak ostatni odcinek „Peter” pojechał znów najszybciej i awansował na drugie miejsce, przed Camposa. Po wczorajszych awariach przeniesienia napędu dzisiejszy dzień Hołowczyc może zaliczyć do bardzo udanych. Zajął odpowiednio piąte i trzecie miejsce, nawiązując walkę z fabrycznymi kierowcami BMW i prowadzonym przez Musslina ex-fabrycznym Mitsubishi Racing Lancerem.
Pierwszy dzisiejszy odcinek był bardzo frustrujący. Prawie od samego początku jechaliśmy w ogromnym kurzu. Organizatorzy niefortunnie wyznaczyli kolejność startową tak, że jadący sporo wolniej Rui Sousa, wystartował przed Chicheritem i nami. Guerlain dość szybko go doszedł, a my jego. Praktycznie cały odcinek jechaliśmy w „pociągu”. Tu nie ma najmniejszej szansy, żeby kogokolwiek wyprzedzić, więc jechaliśmy dużo poniżej naszego normalnego tempa. Podjęliśmy decyzję, że wjedziemy na następny odcinek przed Sousą i Van Deijnem. To samo ma zrobił Guerlain.
Dostaliśmy oczywiście po 4 minuty kary za wcześniejszy wjazd na PKC, ale my tu przyjechaliśmy po to żeby jechać szybko i testować nowe ustawienia samochodu, a to można zrobić tylko jadąc właściwym tempem. Drugi dzisiejszy odcinek był dla nas pierwszym w tym rajdzie, który pojechaliśmy bez żadnych przygód i od razu widać to po rezultacie. Warto było dostać te karne minuty, żeby wreszcie móc pojechać naprawdę szybko i mieć z tego sporą frajdę. Przejechaliśmy tutaj w sumie ponad 600 km oesowych, więc można śmiało stwierdzić, że zadanie wykonaliśmy. Teraz myślimy już o Dakarze, żeby się maksymalnie dobrze przygotować – powiedział na mecie Krzysztof Hołowczyc.

