Zawodnik Orlen Team, Kuba Przygoński był najszybszy podczas niedzielnego prologu Rajdu Merzouga, a Marek Dąbrowski zajął trzecie miejsce. Jacek Czachor spalił sprzęgło i uplasował się na odległej pozycji. W Rajdzie Merzouga poza Polakami startują między innymi tegoroczny Mistrz Świata FIM – Helder Rodrigues, Jordi Viladoms oraz Paolo Ceci.

Rajd składa się z pięciu etapów. Łączna trasa liczy 1037 kilometrów, a tylko jeden odcinek specjalny poprzedzony zostanie dojazdówką. Start Orlen Team w rajdzie jest elementem sesji treningowej przed zbliżającym się Rajdem Dakar. Po zakończeniu odcinków specjalnych zawodnicy Orlen Team codziennie szkolą dodatkowo uczestników wyprawy MotoMaroko z zakresu technik jazdy w terenie.

Wczorajszy prolog został rozegrany po zmroku. Trasa została wytyczona w bardzo efektowny sposób i oświetlona za pomocą pochodni, które robiły niesamowite wrażenie. W rajdowej rywalizacji wzięła udział część uczestników wyprawy MotoMaroko. Była to dla nich pierwsza konfrontacja w takich warunkach. Motocykliści poradzili sobie dobrze zarówno z trasą, jak i sprzętem – KTM 690 i wszyscy dotarli do mety odcinka specjalnego. Przed przystąpieniem do ścigania w rajdzie uczestnicy odbyli pierwszy trening pod okiem Kuby Przygońskiego. Jego tematem przewodnim było podnoszenie motocykla w trudnym terenie.