Miniony weekend w Małopolsce był bardzo emocjonujący ze względu na wyścigową dawkę adrenaliny, jaką zafundowali miłośnikom motorsportu zawodnicy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. 5 i 6 runda GSMP odbyły się tym razem w połączeniu z Mistrzostwami Słowacji oraz FIA CEZ Hill Climb Trophy. Na starcie do wyścigu stanęło 114 zawodników, w tym lubelski zawodnik z Kraśnika Michał Sowa w Mitsubishi Lacnerze Evo grupy Open+2000, który konkurował z 11 zawodnikami zgłoszonymi w jego klasie. Obie rundy były bardzo udane dla Michała. Podczas 5. rundy zanotował 8. miejsce w generalce, a podczas niedzielnego wyścigu 7. w generalnej klasyfikacji wyścigu.

Michał Sowa: Limanowa powinna być rozgrywana dwa razy w sezonie i wtedy można byłoby pojechać jedną pełna rundę. Po czasach jakie osiągałem w miniony weekend widać, że przygotowanie samochodu pomogło nam, a to wszystko dzięki sponsorowi firmie MOTO-GAMA i miejscowości Kraśnik, które wspierają moje starty. Udało się zrównać z tempem jazdy Koisa, Grzesińskiego i Kluzy, a to dobry znak na przyszłość. Chłopaki mają profesjonalnie przygotowane auta i spory budżet. Miałem jeszcze spory margines w zapasie, ale chciałem dowieźć auto do mety.

– Jeśli byłyby dwa dodatkowe podjazdy, które miały się odbyć to wtedy mógłbym powalczyć o wyższe miejsce. Po tych zawodach widać, że jeśli ja mam czad z jazdy to wszyscy w zespole go mają i czują dobre wibracje. Dziękuję kibicom za tak liczne stawienie się na zawodach, bo to w końcu dla Was jeździmy i robimy wielki show. Ciężko jest autem które ma 1300 kg wyhamować na zakrętach przy seryjnych hamulcach i tu chyba był problem uzyskania super czasu. Ale koniec narzekania, jest super a będzie jeszcze lepiej podczas kolejnych zawodów.

– To co zobaczyłem w tym tygodniu to istne szaleństwo. Musze powiedzieć, że mój serwis oszalał i tną, wycinają i szlifują co się da, żeby obniżyć wagę auta. Chciałbym podziękować na koniec mojej rodzinie, która wspiera mnie podczas startów, firmie MOTO-GAMA oraz wielkie podziękowania dla miasta Kraśnik i ekipy B.W. Garage i firmy Team Promotion Marketing i PR Sportowy za obsługę medialną. Szykujemy się już na Sopot, gdzie widzimy się w przyszłym tygodniu.