Aż 28 różnych stanowisk zostało rozstawionych w biurze odprawy administracyjnej na pierwszym biwaku rajdu Dakar 2013 zlokalizowanym na plaży nad Pacyfikiem w Limie. Zawodnicy, w tym motocykliści ORLEN Team, musieli dziś skompletować szereg pieczęci i zdobyć obiegówkę uprawniającą do startu w 35. Rajdzie Dakar.

Dzisiaj do odprawy administracyjnej i odbioru technicznego przystąpili Jacek Czachor i Marek Dąbrowski. Przeprawa przez wszystkie administracyjne czynności zajęła im tylko 3 godziny. To całkiem krótko… w Afryce odbiór niejednokrotnie przeciągał się na kolejny dzień. Po czynnościach biurokratycznych zawodnicy przeszli szkolenie z nowych systemów nawigacji. Następnie motocykle ORLEN Team zostały skrupulatnie sprawdzone przez sędziów technicznych i zamknięte w parku maszyn, skąd zostaną odebrane dopiero bezpośrednio przed startem, 5 stycznia.

Wyjątkowo sprawnie przeszliśmy ten odbiór, ale byliśmy też bardzo dobrze przygotowani. Odwiedziliśmy ponad 20 różnych stanowisk, w których sprawdzano nasze dokumenty, testowano zgodność specyfikacji części z regulaminem, a szczególną uwagę przywiązywano do systemów bezpieczeństwa. Przeszliśmy również szkolenie z GPS, weszło nowe oprogramowanie więc musieliśmy nauczyć się z jakimi łączy się ono niespodziankami. Nasze motocykle zostały oklejone szeregiem różnych oznakowań. Ale otrzymaliśmy również naklejkę przypominającą, że trzeba zapinać pasy, przestrzegać sygnalizacji świetlnej, czy nie zezwalać prowadzenia rajdowych motocykli dzieciom – to chyba wskazówka, aby żyć podczas rajdu bezpiecznie – komentował Marek Dąbrowski.

Na koniec kontroli technicznej na silniku motocykla Jacka Czachora została założona plomba. Ponieważ kapitan ORLEN Team jest na „liście elite” części jego motocykla zostały oznakowane, a każda niezgłoszona wymiana elementu będzie skutkowała karą. – Na liście elite figuruje 40 najszybszych motocyklistów. Każda część w naszych motocyklach jest oznaczona. Jeżeli wymienimy silnik podczas zawodów wówczas otrzymamy karę w wysokości 15 minut, każda następna wymiana to już pięć godzin dopisanych do wyniku – dodał Jacek Czachor.

Kuba Przygoński, KTM’em serwisowanym przez zespół fabryczny oraz Szymon Ruta w Toyocie Hilux dostarczanej przez Overdrive wyjechali dziś na bezdroża za miastem na testy. – Motocykl jest w pełni sprawny. Koncentrowaliśmy się głównie nad ustawieniami zawieszenia. Trzeba je będzie trochę poprawić. Zmienimy również opony na nowe. Jutro odbiór, który na pewno pójdzie zgodnie z planem, a później maszyny trafią już do parku zamkniętego, gdzie będą czekały na strat rajdu – mówił Kuba Przygoński.

Auto idzie diabelnie dobrze. Ma tyle mocy, że bez problemów pokonuje każdą kopną partię trasy i daje do tego niesamowite doznania z jazdy. Będziemy jeszcze pracowali nad układem kierowniczym. Mamy trochę luzu, musimy więc zlokalizować i wyeliminować przyczynę jeszcze przed odbiorem. Zawieszenie, silnik i dyferencjały natomiast pracują bez zarzutów. Już się nie mogę doczekać startu i wiem, że będziemy mieli niesamowicie dużo frajdy z prowadzenia tej Toyoty – mówił po zakończeniu testów Szymon Ruta.