Grzegorz Kubat wywalczył pierwsze w swojej karierze pole position w wyścigach Kia Lotos Race. 21-letni radomianin popisał się najlepszym czasem we wczorajszej sesji kwalifikacyjnej a podczas dzisiejszej był trzeci. O ustawieniach na polach startowych decyduje łączny czas obu treningów. Z pierwszej linii ruszy także Filip Tokar, a za nimi ustawią się Michał Dobrowolski i Stanisław Kostrzak. Wczorajszy pechowiec Konrad Wróbel, który zaliczył bliskie spotkanie z bandą tuż po pokonaniu szykany, dzięki ofiarnej pracy swojego zespołu wyjechał jednak dzisiaj do czasówki, ale uzyskany rezultat pozwolił mu na zajęcie dopiero 12. miejsca na starcie do wyścigu.

Lider tabeli mistrzostw, Zbigniew Łacisz poprawił dziś swój wczorajszy wynik i powinien stanąć na 6. pozycji, ale wczoraj otrzymał karę cofnięcia o 5 pól startowych za wyprzedzanie przy żółtej fladze i ustawi swoje auto w jednej linii z Wróblem. Według najnowszego harmonogramu imprezy do jutrzejszego wyścigu zawodnicy wyruszą o 10:45 i przejadą dwa biegi po 10 okrążeń każdy. Po zakończeniu rundy na Slovakiaring uczestnikom Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Lotos Race zostanie zaledwie tydzień do kolejnej rozgrywki, która ponownie zagości na krajowym torze w Poznaniu.

Grzegorz Kubat: Udało się. Bardzo się cieszę ze zdobycia pierwszego pola startowego i będę się starał wykorzystać to jak najlepiej. Jedzie mi się tutaj świetnie, podobają mi się szybkie partie, a szykana jest moją ulubioną. Oczywiście, że trzeba się przełamać, żeby pojechać ją jak najszybciej, ale na tym to chyba polega. Najgorzej radzę sobie w wolnych partiach i zakrętach, tam mam jeszcze kłopoty z odpowiednim tempem. Jak udało mi się uzyskać taki świetny czas wczoraj? To tajemnica, ale znalazłem skrót na torze. A poważnie mówiąc, po prostu złożyłem bardzo dobre okrążenie. Dzisiaj także poszło całkiem sprawnie. Teraz myślę już o wyścigu i jedyny plan, to nie zmarnować wywalczonej pozycji.

fot. kialotosrace.pl