W podwójnej sesji kwalifikacyjnej do dwóch wyścigów Porsche Mobil 1 Supercup na węgierskim torze Hungaroring Mateusz Lisowski dwukrotnie zajął 14. miejsce aż o sekundę poprawiając swoje czasy z treningu. Podwójna sesja kwalifikacyjna, w której najlepszy czas decydował o polu startowym w sobotę, a drugi o pozycji startowej w niedzielę okazała się udana dla kierowcy Förch Racing.

Obchodzący wczoraj swoje 22. urodziny kierowca z Wieliczki bez problemu pokonał całą sesję kwalifikacyjną poprawiając czas uzyskany w treningu aż o sekundę. Jego najlepszy wynik był tylko o sekundę słabszy od drugiego Kevina Estre co jest świetnym osiągnięciem biorąc pod uwagę, że Mateusz zaliczył do tej pory niewiele kilometrów za kierownicą Porsche na suchej nawierzchni. Drugi rezultat, determinujący niedzielną pozycję startową odstawał tylko na pół sekundy od osiągnięcia jego doświadczonego kolegi z zespołu, Roberta Lukasa.

Mateusz Lisowski: Dzisiejszy trening i sesja kwalifikacyjna były całkiem udane. Na tym torze szczególnie wymagające są dohamowywania do długich zakrętów. Nowy asfalt, który został położony na nawrocie prowadzącym na prostą startową również wymaga przyzwyczajenia. Pojechałem tak jak potrafiłem najlepiej, lecz czuję, że brakuje mi wjeżdżenia na suchej nawierzchni. Może się wydawać, że skoro odbyłem tutaj pojedyncze, krótkie testy innym samochodem, to przesiadka do Porsche powinna być bezproblemowa. W rzeczywistości zza kierownicy mojego obecnego auta, obiekt ten prezentuje się zupełnie inaczej i muszę uczyć się go od nowa. Doświadczenia sprzed paru lat na niewiele mi się przydają. Plan na wyścig to dojechanie do mety w jednym kawałku i na zadowalającej pozycji.