Międzynarodowa obsada, piękna trasa w Banovcach i możliwość sprawdzenia się z najlepszymi zachęciła Monikę Luberadzką do debiutanckiego startu w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Znana z wyścigów płaskich, walcząca w tym sezonie w pucharze Kia cee’d Cup, wystartuje swoim cee’dem w kompletnie dla siebie nowej dyscyplinie.
- Dawno już myślałam żeby pojechać w czymś więcej niż tylko wyścigi płaskie – mówi Monika Luberadzka. – Kuszą mnie rajdy, ale wiadomo, że to bardzo droga zabawa. Mariusz Stec, który zajmuje się obsługiwaniem mojego samochodu, ale jednocześnie jest też moim przyjacielem w sporcie samochodowym, namawiał mnie od jakiegoś czasu żebym pościgała się pod górę. Mając w nim oparcie, zdecydowałam się wystartować w Banovcach. Wiem, że to najbardziej obłożona pod względem konkurencji impreza, ale to tylko dobrze – będę miała okazję sprawdzić się z najlepszymi i porównać własne umiejętności – dodaje zawodniczka.
- Jestem ogromnie podekscytowana i wprost nie mogę się doczekać kiedy zobaczę zielone światło! To będzie na pewno rewelacyjne doświadczenie. Nie bez znaczenia jest oczywiście fakt spędzenia kolejnych kilometrów za kierownicą. Tym bardziej, że będzie to świetnie wykorzystana przerwa, którą mamy teraz między wyścigami. Nie potrafię myśleć czego oczekuję pod względem wyniku – komentuje Monika Luberadzka.
- Chyba wciąż najważniejsze to mieć frajdę z jazdy i zbierać doświadczenia, a reszta sama przyjdzie. To co na pewno chcę, to być tak samo szczęśliwa po wyścigu, jak jestem w tej chwili. A nie byłoby to możliwe bez wsparcia mojego Taty, firmy Bre Leasing, Keratronik, Forch i Stec Motorsport za co im ogromnie dziękuję. Wszystkich moich przyjaciół, kibiców i bliskich zapraszam do śledzenia wyników online i mocnego ściskania kciuków – kończy zawodniczka, na co dzień startująca w Kia cee’d Cup.

