15 września Warszawa była gospodarzem światowej elity sportów motorowych. Na torze zbudowanym wokół placu Teatralnego przeszło 100 tysięcy widzów obejrzało największe motoryzacyjne show w Polsce i tej części Europy. Verva Street Racing jest niezwykle unikatowym wydarzeniem, podczas którego prezentowany jest szeroki wachlarz dyscyplin, samochodów i motocykli. Do stolicy przyjechały także gwiazdy motorsportu, między innymi sam Mika Häkkinen.

Trzecia już edycja jedynych, organizowanych na tak wielką skalę, wyścigów ulicznych pobiła absolutne rekordy. Do Warszawy przyjechało ponad 210 wyczynowych samochodów i motocykli, które wystąpiły w aż 38 przejazdach w ciągu prawie 5 godzin imprezy. W tym czasie imprezę odwiedziło około 100 tys. widzów. Najważniejszym wyścigiem, który zobaczyliśmy na warszawskim torze, był interdyscyplinarny pojedynek Mika Häkkinena z Kubą Giermaziakiem. Dwukrotny mistrz Formuły 1 zasiadł za kółkiem Mercedesa SLS AMG GT3, a reprezentant Vevra Racing Team dociskał gaz swojego Porsche 911 GT3 Cup. Gorący doping zgromadzonych kibiców sprawił, że Fin wyprzedził Kubę raptem o sekundę.

O prestiżu imprezy świadczą czołowi światowi kierowcy, którzy przyjechali zaprezentować się przed polską publicznością, która rzadko ma możliwość podziwiania tak utytułowanych gwiazd. Mika Häkkinen, ikona serii Formuły 1 wystąpił na torze aż 4 razy. Podczas konferencji prasowej Fin podkreślał wyrazy uznania dla organizacji i profesjonalnego przygotowania toru. Cyril Despres i Marc Coma, wielokrotni mistrzowie Rajdu Dakar, pomimo problemów z opóźnionymi lotami, dotarli na czas, by przed setką tysięcy widzów rywalizować z Przygońskim, Czachorem i Dąbrowskim z ORLEN Teamu.

Na torze nie mogło zabraknąć gwiazd polskiego showbiznesu, które kochają luksusowe auta. W specjalnym bloku zobaczyliśmy m.in. Annę Muchę, Michała Żebrowskiego, Natalię Lesz, Kasię Zielińską i Mateusza Kusznierewicza. Wszystkich gości warszawskiego toru zobaczyliśmy w kilku blokach tematycznych. Był pokaz freestyle motocrossu, legendarne ikony motoryzacji, najmocniejsze i najbardziej luksusowe, unikatowe i supersportowe egzemplarze, takie jak np. Nissan Juke-R – jeden z zaledwie 25 na świecie.

Publiczność szczególnie rozgrzali drifterzy, którzy zmagali się w Budmat Grand Prix Driftingowych Mistrzostw Polski. Zagwarantowali najwyższy poziom emocji, okrążając w kontrolowanym poślizgu samochód ustawiony na środku toru na placu Teatralnym. W zaciekłej rywalizacji, pełnej efektownych bączków zwyciężył Kuba Przygoński. Na Verva Street Racing po raz pierwszy pojawił się także aktualny zespół Formuły 1, czyli reprezentacja Red Bull Racing. Trzy razy swoje możliwości pokazał bolid RB7, w którym zespół triumfował m.in. w klasyfikacji generalnej konstruktorów. Za kierownicą zasiadł Jean-Eric Vergne.

Niewątpliwą atrakcją był także mistrzowski pit stop, czyli profesjonalna wymiana opon w wykonaniu m.in. Anity Włodarczyk, Tomasza Majewskiego i Piotra Małachowskiego w zespole lekkoatletów, który w raptem 11,9 sekundy przeprowadził serwisowanie bolidu GP2. Tym samym pokonał swoich rywali, czyli zespołu Polskiej Kadry Juniorów w Siatkówce oraz jedynych kobiet reprezentujących otoMoto Team, Klaudii Podkalickiej i Joanny Madej. Dziewczyny jednak pokazały, na co je stać za kierownicą – pierwsza w Mitsubishi Pajero, a druga na motocyklu rajdowym.

fot. Damian Kramski