Zwycięzcy krajowej rundy WRC, 66. Rajdu Polski, w klasie A7 wzięli udział w Rajdzie Orlen, przedostatniej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz Pucharu Europy Centralnej FIA. Reprezentująca barwy Automobilklubu Krakowskiego oraz Śląskiego załoga zameldowała się na mecie na drugim miejscu w swojej klasie oraz na czternastej pozycji w klasyfikacji generalnej rajdu.
Michał Streer: Udało się zrealizować plan w 100%. Startowałem w Płocku po raz trzeci i mimo problemów technicznych w latach poprzednich byłem bardzo optymistycznie nastawiony. Od początku było jasne, że jeśli ktoś ma wygrać A7 to tylko mistrz IRC, wiec 2 miejsce jest dla mnie rewelacyjne. Trasy bardzo szybkie, miejscami mimo kopnego piachu uzyskiwaliśmy bardzo duże prędkości. Były też miejsca, w których mimo prostej mocno hamowałem żeby nie uszkodzić zawieszenia na nierównościach. Samochód perfekcyjnie zniósł trudy rajdu. Tu należą się słowa uznania dla 2Brally za przygotowanie rajdówki. Za pomoc w starcie bardzo dziękuje firmie ETtuning – producentowi śrub i dystansów do kół samochodowych.
Krzysztof Janik: Wynik na pewno cieszy, ponieważ udało się wyprzedzić kilka samochodów typu R3, a nawet wygrać odcinek specjalny z naszym znakomitym francuskim gościem. Warta podkreślenia jest również świetna atmosfera, jaka panowała pomiędzy wszystkimi załogami w naszej klasie – wszyscy tak samo musieliśmy zmagać się nie tylko z czasem, ale i z nawierzchnią odcinków, która często przypominała rajdy terenowe i nie ułatwiała nam życia. Jeszcze jedna „niespodzianka” czekała na nas na mecie, gdzie nikt nie wiedział na którym miejscu przyjeżdżamy oraz co powiedzieć. Wszystko wyjaśniło się dopiero w biurze po rajdzie. Wydawać by się mogło, że tego typu wpadki nie zdarzają się w zawodach tej rangi, a jednak…

