Michał Flajszer: Ten start na długo pozostanie w naszej pamięci! W przedostatni weekend maja już tradycyjnie z okazji obchodów dni Będzina Automobilklub Zamkowy zorganizował 14. Będziński Rally Sprint. Organizacja imprezy przez tamtejszy automobilklub była gwarantem świetnej atmosfery, a lokalizacja trasy oraz słoneczna pogoda magnesem dla licznie zgromadzonych kibiców. Dlatego też nie mogło tam zabraknąć naszej załogi, startującej w ramach Rajdowego Debiutu.

Trasa składała się z 3 przejazdów odcinka wytyczonego w centrum Będzina wokół Urzędu Miasta. Konfiguracja zadowolić mogła niemal wszystkich, miejscami szybka, miejscami ciasna, a także zdradliwa, o czym przekonało się kilka załóg spośród 70, które stanęły na starcie. Załoga w składzie Michał Flajszer/Kamil Flajszer wystąpiła w Będzinie Fiatem Seicento Abarth w klasie K3, czyli samochodów o pojemności do 1400ccm, gdzie po pełnym wrażeń dniu wywalczyła 1. miejsce i do Krakowa wróciła z pięknymi pucharkami.

Ten start na pewno na bardzo długo pozostanie w naszej pamięci – powiedział Michał Flajszer. Kiedy przyjechaliśmy w niedzielny poranek do Będzina nic nie zapowiadało wrażeń, jakie miały nas spotkać tego dnia. Tuż po badaniu kontrolnym, przed wyjazdem na zapoznaniem z trasą zapadł mi się hamulec w podłogę. Jak się okazało pękł przewód hamulcowy w przednim lewym kole. Nie mieliśmy zapasowej części, a co gorsza nie bardzo mieliśmy nawet narzędzia by szybko wyeliminować usterkę. Kiedy wydawało się, że już jest po starcie z pomocą pośpieszyli nam mechanicy z ekipy 2BRally, a my podjęliśmy walkę z czasem w poszukiwaniu części, co nie było łatwym zadaniem, szczególnie że było to niedzielne przedpołudnie.

W poszukiwaniach bardzo pomogli nam koledzy, konkurenci z klasy, Kamil Krupa i Maciej Miklaszewski, za co również chcielibyśmy im serdecznie podziękować. Po nerwowym szukaniu z ciągłym patrzeniem na zegarek w końcu udało się znaleźć rozbite Seicento, z którego wyciągnęliśmy potrzebne nam części, a mechanicy z 2BRally w błyskawicznym tempie wymienili przewody hamulcowe, odpowietrzyli układ hamulcowy i dosłownie w ostatniej chwili stawiliśmy się na PKCu. Niestety, awaria układu hamulcowego nie pozwoliła naszej załodze na udział w zapoznaniu z trasą, przez co pierwszy przejazd był niejako jechany w ciemno. Efektem była kilkusekundowa strata, jednak już kolejny przejazd to poprawa o ponad 5,5 sekundy!

Podczas pierwszego przejazdu brakowało nam zapoznania, poza tym mieliśmy świadomość że hamulce w naszym samochodzie nie są do końca sprawne i to odbiło się na wyniku. Drugi przejazd pojechaliśmy zdecydowanie pewniej, po prostu znaliśmy już trasę. Przed ostatnią próbą postawiliśmy wszystko niemalże na jedną kartę, i z bardzo dobrego już czasu zdołaliśmy urwać jeszcze prawie 4 sekundy! Ponadto koledzy popełnili błąd, co dodatkowo ułatwiło nam zadanie i dzięki temu wygraliśmy te zawody! Ten rajd nauczył nas przede wszystkim jednego, że nie wolno się poddawać i trzeba walczyć do samego końca. Byliśmy w wydawać by się mogło beznadziejnej sytuacji, bez szans na start, a tymczasem udało się go nawet wygrać!

Start naszej załogi nie byłby możliwy gdyby nie zaangażowanie wielu ludzi i firm. W Będzinie startowaliśmy i wygraliśmy razem z producentem odzieży, firmą Power Star, firmą Świat Paneli Perfect, zajmującą się sprzedażą oraz montażem paneli podłogowych, serwisem oponiarskim Point S Nowakowski & Szymański, a także naszym stałym partnerem medialnym, dwutygodnikiem oraz portalem ogłoszeniowym Polskagielda.pl. Ponadto raz jeszcze chcemy podziękować mechanikom z zespołu 2BRally, bez pomocy których nasz start nie doszedłby do skutku, oraz załodze Krupa/Miklaszewski za okazaną pomoc przy okazji poszukiwania części. Dzięki!