Już w najbliższy weekend Mateusz Lisowski po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentuje się na polskim obiekcie wyścigowym. Po bardzo udanych występach na czeskich torach i prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Skoda Octavia Cup, teraz kierowca z Wieliczki skupi się na startach w Długodystansowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Pierwsza tegoroczna eliminacja tego cyklu rozegrana zostanie na torze Poznań w dniach 29-30 maja.
Lisowski w I rundzie DSMP wystartuje w jednej załodze z Karoliną Czapką. Tak jak to miało miejsce w ubiegłym sezonie Mateusz będzie miał okazję wystartować tylnonapędowym Renault Megane Trophy. Załoga Lisowski/Czapka przede wszystkim skupi się na walce o zwycięstwo w klasie do 3500 ccm, ale dwie zeszłoroczne eliminacje DSMP pokazały, że Lisowski jest w stanie powalczyć tym autem nawet z samochodami Porsche i Ferrari. Czy tak będzie w tym roku przekonamy się już podczas sobotniego wyścigu, którego start przewidziany jest na godzinę 16:30. Jeśli nie przydarzy się żadna awaria Megane, załogę z pewnością stać na miejsce w pierwszej trójce.
Mateusz Lisowski: Przede wszystkim liczę na to, iż razem z Karoliną dojedziemy do mety. Jeśli nie będzie żadnych nieprzewidzianych przygód jest szansa na wysokie miejsce. Zeszłoroczne rundy pokazały, że miejsce na podium w Megane jest jak najbardziej możliwe. Oczywiście w tym roku obsada DSMP wydaje się być mocniejsza, ale nie stoimy na straconej pozycji. Karolina jest doświadczoną zawodniczką, tak więc o jej poziom sportowy nie mam co się obawiać. Cieszy mnie fakt, że będę miał wreszcie okazję zaprezentować się polskim fanom motorsportu. Do zobaczenie w Poznaniu!

